Blisko Duszy Kasia Kowalska
Poprowadzę Cię do usunięcia wszystkich blokad, które nie pozwalają Ci żyć tak lekko, jak na to zasługujesz✨🌿❤️
Jeśli coś kosztuje Cię zdrowie, to jest za drogo i zwykle nie warto. Pamiętaj o tym zawsze.
Nie wiem kto potrzebuje to dziś uslyszec ale przychodzę z przypomnieniem, że często koniec wcale nie jest końcem, a zaledwie początkiem czegoś nowego i lepszego.
Daj sobie na to szansę 🌿
Nagrałam rolkę.
Rolkę, jakich dziś pełno w Internecie - trendująca muzyka, przypadkowy filmik nagrany w Budapeszcie i napis zwykłą prostą czcionką: „To jak wygląda Twoje dorosłe życie i ile w nim masz, nie jest winą Twoich rodziców, ale to rozmowa na którą nie każdy jest gotowy”.
I ta rolka totalnie przepaliła ludziom styki.
To jedno zdanie zachwiało dotychczasowym porządkiem ich świata, w którym człowiek dorosły nie musi brać odpowiedzialności za siebie i może obarczyć rodziców winą za swoje niepowodzenia i zaradność życiową.
Sekcja komentarzy pod rolką wygląda jakby wybiło szambo.
Są tam komentarze o tym, że: żyję w misiowej bańce i nie wiadomo czy mi tego zazdrościć czy współczuć, że od razu widać brak doświadczenia życiowego i na pewno nic nie przeżyłam skoro tak piszę, że wina leży nie tylko w rodzicach ale i w dziadkach, bo nie zostawili gruntów i posiadłości, które można byłoby odziedziczyć, niezliczone ilości o tym, że nie każdy miał taki sam start w życiu, porównywanie sytuacji ekonomicznej w zupełnie innej części świata - tu w odniesieniu do środowiska w jakim się dorasta, że mam za dużo wiary w to że każdy jest kowalem własnego losu, zostałam też nazwana szurem bez wykształcenia oraz życzono mi ciężkiego wypadku/gwałtu/utraty kończyny bo wówczas będę miała okazję zweryfikować te bzdury które piszę.
Jest też ogrom komentarzy, których nie miałam okazji przeczytać i się do nich odnieść, bo TT je zablokował z uwagi na naruszenia, więc tylko mogę się domyślać co się w nich znalazło.
Jedna przypadkowa rolka, jedno zdanie, które spowodowało, że ludzie odpalili się jak rakieta.
I w związku z tym podzielę się moimi spostrzeżeniami, a jest ich całkiem sporo.
1. Ludzie przeczytali zdanie randomowej laski w necie i mogli się z tym albo zgodzić, dać lajka i iść dalej, albo nie zgodzić przesunąć i też iść dalej.
Tak na prawdę nie ma to żadnego znaczenia, czy się z tym zdaniem zgadzają czy nie.
2. Znaczenie ma natomiast to, co z tych ludzi się powylewało.
A wylało się ni mniej, ni więcej, niż to co mają na co dzień w swoim wnętrzu, czyli masę roszczeń, krzywdy, żalu, zazdrości i braku kontatku ze swoim wnętrzem. Nie zamierzam oceniać czy to dobre czy złe, takie to po prostu mają w tym momencie.
Mam jednak taką refleksję, że to jakim jesteś człowiekiem i co w sobie nosisz wychodzi właśnie w sytuacjach, w których nagle pojawia się przed Tobą zupełnie nowa perspektywa, która może zachwiać dotychczasowym postrzeganiem swiata.
3. Ta rolka jest znakomitym przykładem tego co oznacza frazes „jeśli coś Cię dotyka, to Cię dotyczy”. Jesli jedno zdanie jest w stanie aż tak bardzo Cię podpalić i spowodować, że nie potrafisz przejść obojętnie, tylko masz silną potrzebę zniszczenia i zdeptania osoby która je wygłosiła, to masz sporo do popracowania w tym konkretnym temacie.
To co widzisz i słyszysz na co dzień, jest neutralne - ani przesadnie dobre, ani przesadnie złe.
To Twoje interpretacje sprawiają, że część rzeczy określasz pozytywnie a część negatywnie.
Jesli trwająca 11 sekund rolka jest w stanie sprawić, że aż Ci się ulewa, to raczej nie dlatego, że przeczytałeś coś, co jest dla Ciebie bez znaczenia.
4. Żadna z wypowiedzi, która została napisana nie jest o mnie, ale jestem w tym przypadku łatwym celem do wylania frustracji, bo dotknęłam jakiejś niezaopiekonanej rany, o której może nawet nie wiedzieli, że istnieje.
Biorę to na klatę, jestem jak skała podczas burzy i stoję przy swoim, bo dziś już wiem, że to co napisałam prowadzi do zupełnie innego wymiaru życia i jest tą słuszną drogą, a wiem to na podstawie swojego doświadczenia, bo też swoją drogę zaczynałam z miejsca w którym widziałam u rodziców tylko braki nie dostrzegając zupełnie zasobów.
5. Każdy z Nas wyszedł z dzieciństwa mniej lub bardziej pokiereszowany.
To nie jest tak, że Ci co byli pokiereszowani bardziej to wiedzą o życiu więcej niż reszta.
Dorosłość jest wtedy kiedy nie rozglądasz się wokół w poszukiwaniu winnych, jednocześnie zaglądając na inne podwórka w poszukiwaniu tych co mieli łatwiej bo rodziców było stać na kupno mieszkania.
Dorosłość nie ma potrzeby porównywania.
Dorosłość patrzy świadomym okiem na to co było z uznaniem tego jakie to było, z zauważeniem tego co było dobre i z cichym „okej, tego nie dostałam/lem, ale to już ogarnę samodzielnie”.
I o tym właśnie była ta rolka, ale tylko mała część zrozumiała jej znaczenie.
Kto miał zrozumieć to zrozumiał, a kto nie miał od początku ochoty na zrozumienie to upuścił nieco z siebie i poszedł dalej zachwycony swoją nieomylnością.
Ja dziś przychodzę do Ciebie natomiast z przypomnieniem, że tam gdzie wielkie emocje i niewygoda, tam okazja o tym, żeby się o sobie najwięcej dowiedzieć.
Kiedy przestaje się szukać winnych i zaczyna zadawać pytania „czemu mnie to aż tak wkurwilo?” pojawia się możliwość skontaktowania z tą częścią w Nas, która tego kontaktu najbardziej potrzebuje.
Nie wszystko trzeba dostać od rodziców na złotej tacy, część rzeczy trzeba sobie zapewnić samemu.
I tak się właśnie krok po kroku buduje lepsze życie.
Na koniec zostawię Was z pięknym cytatem Berta Hellingera:
„Osobie, która traktuje swoich rodziców jak sklep wielobranżowy, gdzie można sobie wyszukać, co chciałoby się mieć, zostaje odebrana możliwość rozwinięcia w pełni swojej osobowości”.
Pozdrawiam
Kasia
05/09/2026
Dziś będzie o jednym z najczęściej pojawiających się schematów, który przez lata drenuje całe rzesze kobiet.
Ten schemat nosi nazwę „Ja sobie poradzę.”
I tak, pewnie, że sobie poradzisz, jestem o tym przekonana i Twoje otoczenie też nie śmiałoby w to wątpić.
Już tyle razy udowodniłaś, że jesteś samowystarczalna, że nie ma nawet miejsca na kwestionowanie.
Tylko pytanie brzmi:
Czy naprawdę zawsze musisz robić sama?
Są kobiety, które potrafią ogarnąć wszystko.
Dom, dzieci, pracę, partnera, rodzinę, problemy innych.
A kiedy ktoś pyta:
„A czego Ty potrzebujesz?” nagle zapada cisza.
Bo te kobiety nauczyły się dawać, ale nie nauczyły się przyjmować.
Pomoc jest podejrzana.
Wsparcie bywa krępujące.
Odpoczynek jest czymś na co najpierw trzeba sobie zasłużyć.
A proszenie o coś?
Fraza „pomóż mi” staje kluchą w gardle.
Dziś przychodzę do Ciebie z przypomnieniem, że życie nie jest konkursem na najbardziej samowystarczalną kobietę świata.
Nie musisz być niezniszczalna.
Możesz nadal mieć moc i jednocześnie potrzebować.
Możesz dawać i przyjmować.
Możesz powiedzieć:
„Nie wiem.”
„Nie dam rady tego zrobić sama.”
„Potrzebuję pomocy przy tym.”
I nadal być wartościowa kobietą pełną mocy, być może nawet bardziej niż wtedy, kiedy wszystko dźwigasz w samotności 🌿
Zwykle tam gdzie były wielkie oczekiwania, pojawia się też wielkie rozczarowanie, nie oszukujemy się, my zwykle do relacji wchodzimy pełni oczekiwań.
Oczekiwania same w sobie nie są jeszcze niczym złym i są po prostu jedną ze składowych życia.
Problem pojawia się kiedy nasze oczekiwania wiążą się z bezpośrednim przerzuceniem odpowiedzialności za nasze stany i nasze życie, na drugiego człowieka.
Jeśli czujesz rozczarowanie człowiekiem, z którym przyszło Ci dzielić życie, i masz takie wewnętrzne poczucie, że jest cały jakiś „nie taki” to mam do Ciebie następujące pytania:
Jakie były twoje oczekiwania co do tej relacji?
Jakie były Twoje wyobrażenia?
Co miało być inaczej a okazało się inaczej?
Niczego nie pudruj.
Z bolesną szczerością przyznaj przed sobą jakie były prawdziwe pobudki.
Może szukanie zrozumienia, którego nigdy nie było.
Może bycie w końcu na pierwszym miejscu, bo tego też nie było.
Może potrzeba znalezienia kogoś kto będzie słuchał i służył zawsze pomocną dłonią.
Nie ma tutaj dobrych i złych odpowiedzi, są za to takie, które mają szansę doprowadzić Cię do miejsca, w którym pojawi się w Tobie pewnego rodzaju zrozumienie, czego z całego serca Ci życzę.
Nie dam Ci tutaj gotowych odpowiedzi, bo wszystkie znajdują się w Tobie, jedyne co musisz zrobić to pozostać ze sobą w szczerości i otwartości 🩷
27/08/2026
Kiedyś były inne czasy i dziewczynki wychowywało się tak, żeby były przede wszystkim grzeczne.
Nie musiały być nawet mądre, ważne żeby były grzeczne.
No więc byłaś grzeczna.
Nie sprawiałaś problemów.
Nie mówiłaś, że coś Ci się nie podoba, bo to byłoby odebrane jako niegrzeczne.
Pomagałaś.
Dostosowywałaś się.
Niejednokrotnie swoim kosztem.
Nauczyłaś się przepraszać nawet wtedy, kiedy to ktoś przekroczył Twoją granicę.
A potem dzieciństwo się skończyło i w końcu dorosłaś.
I nagle okazało się, że nie wiesz, czego właściwie chcesz.
No ale w zasadzie czemu się dziwić skoro przez lata opanowałaś do perfekcji przede wszystkim jedną rzecz, a mianowicie: bycie wygodną dla innych.
Więc dziś, kiedy już jako dorosła kobieta zaczynasz mówić „nie”, pojawia się poczucie winy.
Nie umiesz odpoczywać, bo kiedy odpoczywasz, czujesz, że powinnaś coś robić.
Kiedy ktoś jest niezadowolony, natychmiast zastanawiasz się, co zrobiłaś źle, albo szukasz rozwiązania, które możesz zaproponować, żeby natychmiastowo poprawić czyjś nastrój.
Kiedy wybierasz siebie, masz wrażenie, że jesteś samolubna, bo „jak to tak dla siebie” jak przez lata to wszyscy inni byli ważniejsi.
Ja dziś przychodzę z przypomnieniem i zachętą żebyś powiedziała to „Nie”, które od dłuższego czasu chcesz powiedzieć.
Być może będzie to Twój pierwszy raz.
Być może powiesz to z łamiącym się głosem i trzęsącymi rękami.
Być może nie powiesz tego tak przekonująco jakbyś sobie to wyobrażała.
Na początku może być niewygodnie.
Bo kiedy uczy się stawiania granic często jako pierwsze pojawia się poczucie winy.
I to jest całkowicie normalne.
Pierwsze granice nie będą być może postawione idealnie, ale najważniejsze że w ogóle będą i obiecuję, że przyniosą Ci spokój.
Dziś już nie musisz musisz być grzeczna.
Dziś możesz po prostu być prawdziwa 🩷
Zapraszam Cię do dzisiejszego ćwiczenia ustawieniowego, które pomoże odzyskać Ci energię utkniętą w relacji, na którą liczyłaś, a która z różnych powodów zakończyła się 🌿
Jeśli treści, które tworzę pomagają Ci spojrzeć na swoje życie z innej persektywy lub prowadzą do zmian, będę wdzięczna za wsparcie mnie w rozwijaniu konta.
Dodanie do obserwowanych, lajk, komentarz, udostępnienie lub zapisanie posta to coś co realnie pozwala mi na dotarcie do większej ilości osób, które być może także potrzebują nowej perspektywy.
Wszystkim, którzy są ze mną i pomagają mi wzrastać z całego serca dziękuję 🩷
Zaktualizowałam dziś wrześniowy kalendarz sesji, więc jeśli chcesz indywidualnie popracować z jakimś tematem, który od dłuższego czasu przewija się w Twoim życiu, to zachęcam do rezerwacji terminu przez stronę: https://bliskoduszy.com.pl
Jeżeli masz jakieś pytania, to śmiało odezwij się do mnie w wiadomości prywatnej ☺️
Do zobaczenia!
Zostawiam Cię dziś z tym mało wygodnym pytaniem 🌿
Podzielę się z Tobą moim doświadczeniem z problemami!
Dzisiejsze ćwiczenie ustawieniowe będzie świetne jeżeli czujesz, że potrzebujesz zrobić porządek w relacjach, które już się zakończyły.
Zapraszam! 🌿
Jeśli treści, które tworzę pomagają Ci spojrzeć na swoje życie z innej persektywy lub prowadzą do zmian, będę wdzięczna za wsparcie mnie w rozwijaniu konta.
Dodanie do obserwowanych, lajk, komentarz, udostępnienie lub zapisanie posta to coś co realnie pozwala mi na dotarcie do większej ilości osób, które być może także potrzebują nowej perspektywy.
Wszystkim, którzy są ze mną i pomagają mi wzrastać z całego serca dziękuję 🩷
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona internetowa
Adres
Godziny otwarcia
| Poniedziałek | 11:00 - 17:00 |
| Wtorek | 11:00 - 19:00 |
| Środa | 11:00 - 17:00 |
| Czwartek | 11:00 - 19:00 |
| Piątek | 11:00 - 15:00 |
Powiadomienia
Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Blisko Duszy Kasia Kowalska opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.