Adam Szulc Barber

Adam Szulc Barber

Udostępnij

40 lat praktyki w zawodzie. Tradycyjne fryzjerstwo męskie z rzemieślniczym sznytem. Since 1986. 40 years practice barber. Still on tune, still on razorwork.

Cutting, razoring, brushing, styling men's hair and beards.💈✂️💈Straight Edge. Hard Core music. ###. #steampunk

15/07/2026

KSIĄŻKA MIESIĄCA W JAMIE Lipiec 2026
Filip Bogaczyk „Polski Hardcore. Część druga.” (Kagra 2026)

Część druga hardcorowej epopei prezentuje się znakomicie.
Po pierwszym rozdaniu sprzed niecałych pięciu lat, które to rozdanie rozogniło dawne spory, ale przede wszystkim w sensowny sposób poukładało pewne wątki związane z ludźmi, zespołami, fanzinami, klubami, koncertami i całym tym naszym hardcorowym cyrkiem, Filip Bogaczyk nie zasypywał gruszek w popiele tylko zaatakował znowu. „Polski hardcore. Część druga” to pod każdym względem kontynuacja i podobna konwencja co „jedynka”, ze stylistyką i jakością, których doświadczyliśmy już wcześniej.

Zatem mamy znowu prawie siedmiuset stronicową kobyłę, a w niej ogrom wiadomości od zarania epoki lat dziewięćdziesiątych aż do teraz. Do tego mnóstwo niepublikowanych wcześniej zdjęć i co dla mnie najważniejsze autorowi udało się uchwycić ten naiwniacko-sztubacko-utopijny sznyt, który przewija się przez całokształt. Pokazuje to nas w sumie z dobrej strony jako pracusiów budujących na ile to możliwe oddolne struktury koncertowe, fonograficzne, mediowe i co nie mniej istotne również towarzyskie. Książka pokazuje jak zmieniliśmy się jako społeczność, jakie dzikie były początki i jak każdy region naszego kraju czymś wyróżniał się od pozostałych. W zmieniających się czasach widzimy jak więcej jest teraz urawniłowki, a mniej tej partyzantki, która swoim idealizmem pokazywanym na zewnątrz i może nawet prostodusznością, a przynajmniej przesadną łatwowiernością we wzajemnych kontaktach, była czymś co mimo wszystko zbudowało podwaliny dzisiejszej sceny.
Jak zawsze najciekawsze są historie sprzed lat, właśnie z czasów rodzących się pierwocin, gdzie środkiem transportu był pociąg, zespół dostawał na obiad od organizatora bochenek chleba na sześciu, zwroty kosztów podróży były zbytnim luksusem, a jak się nie dostało gdzieś w trasie po pysku, to było zwycięstwo. Jednakże Filip poskładał to wszystko chronologicznie i regionalnie i jak się to czyta to ma to sens.

Zatem po kolei mamy miasta Zambrów, Tczew, Poznań, Białystok, Bielsko-Biała, Bydgoszcz, Inowrocław, Złotów, Toruń i Mińsk Mazowiecki. Wśród nich tuzy czasu i miejsca: Złodzieje Rowerów, Aporia, Astrid Lindgren, Sanctus Iuda, Eye For An Eye, Schizma, Upside Down, Abaddon, Hooded Man i wiele innych, bo nie sposób wymienić wszystkich. W celu uzupełnienia treści autor dołożył wywiady z różnymi zaangażowanymi ludźmi. Rozmowy te wyjaśniają pewne kwestie i każą nam spojrzeć na tamte dzieje z pewnej perspektywy jednak już ludzi starszych, choć wciąż żyjących po tamtemu i po swojemu.

Jest tu naprawdę mnóstwo ciekawostek, wiele nowych snopów światła rzuconego na stare fakty i sądzę, a nawet jestem przekonany, że nadal może być tam sporo nieścisłości, chociażby dlatego, że w tak żywym, dynamicznym, nieskoordynowanym i nieformalnym środowisku wszystko oddziałuje jedno na drugie, a te wrażliwości są bardzo różne i każdy trochę inaczej pamięta. Do tego dochodzi świetny język autora, który często bezceremonialnie, ale mimo wszystko z gracją i bez tak popularnych u nas kombatanctwa i patosu rozprawia się z niektórymi naszymi mitami. Jakimi? Państwo wybaczą, ale trzeba samemu poszukać…

Cieszę się, że Filip w zakończeniu uderzył się w piersi i może nie centralnie, ale jednak ukorzył się za swoje zbyt mocne słowa z poprzedniej części o kondycji i przyszłości polskiego hardcore’a. Bo po hardcorze i przyległościach można cisnąć jak po burej s**e i niech to będzie nawet jazda bez trzymanki, ale na ile to jest możliwe niech będzie to jazda konstruktywna i obiektywna, bo na tyle sobie ta scena zasłużyła i zapracowała konsekwencją, uporczywością i prawie pięćdziesięcioletnią już kontynuacją tego co zaczęły pierwsze praszczury w końcówce lat siedemdziesiątych.
Tak jak za pierwszym razem tak i do tegoż tomiszcza zostałem poproszony przez autora o napisanie kilku słów. Pierwej był to wstęp, a tym razem jest blurp, czyli polecajka na tyle książki, gdzie jestem w zacnym towarzystwie Jacka ze Złodziei Rowerów. Gorąco polecam również te treści, a jeśli autor uzna, że przydam się jeszcze w przyszłości, a komplet w założeniu ma być czteroksięgiem, to w następnym proponuję zakończenie, a w ostatnim kilka słów na skrzydełku, ale nie narzucam się :)
Od nas „Polski hardcore” to polecajka na lato.
Czytamy w Jamie!

ps 1. strzelam, ale mniemam, że na okładce (notabene zaprojektowanej przez mojego zespołowego kolegę Norberta) widzę Wróbla z 1125, Anię z Eye For An Eye, Pestkę ze Schizmy i Paulę z Moira?

ps 2. mimo tego, że o Cymeonie X już było we wcześniejszej knidze, to i tu kilka wtrętów się znajdzie. Do poszukania dla szczególantów.

schizma x Eye for an eye x 1125 x SPLIN x Moira x Sanctus Propaganda x Bogaczyki.pl x CYMEON X x spookrecords x Pasażer zine and records

14/07/2026

💈 Open Hair Festival 2026 już za chwilę!
17-19 lipca Sieradz ponownie stanie się stolicą fryzjerstwa. To trzy dni pełne pokazów, inspirujących spotkań, rozmów, koncertów i wydarzeń poświęconych Antoine'owi Cierplikowskiemu.

W tym roku również będziemy częścią festiwalu. Adam Szulc poprowadzi rozmowy z wyjątkowymi gośćmi, a poza sceną będzie okazja spotkać się z nami i porozmawiać.

Jeśli kochacie fryzjerstwo, rzemiosło i dobrą atmosferę - widzimy się w Sieradzu!

📍 Sieradz
📅 17-19 lipca 2026

Do zobaczenia! ✂️

Sieradz Open Hair Festival x Sieradz lubię

14/07/2026

Siekiera- 7” „Jarocin’85” (Warsaw Pact Records) 1985/2026
Siekiera- 12” „Jest bezpiecznie” (Warsaw Pact Records) 1985/2026

Wow!
Siekiera to marka, której nie trzeba przedstawiać miłośnikom polskiej muzyki rockowej. Jej dwa oblicza- to z roku 1984 i to z roku kolejnego- to dwa różne światy, odległe od siebie, ale oba tak inspirujące jak mało co, nie tylko w rodzimej muzyce.
Warsaw Pact Records konsekwentnie idzie ścieżką z jednej strony odkurzania, a z innej odgrzebywania staroci. Tym razem trafiło na Siekierę w tej drugiej, choć po latach okazuje się, że wcale nie mniej drapieżnej, zimnofalowej wersji.

Jako pierwszego dostajemy więc singla z trzema koncertowymi nagraniami z Jarocina’85 z głęboko sięgającym sedna sprawy wpisem ze strony połowy duetu wydawniczego, czyli Roberta Matusiaka.

Na czerwonej okładce zakładającej kontynuację do słynnej czerwonej „Nowej Aleksandrii” widzimy kominy, tak popularne w stylistyce punkowo-kolażowo-zinowej sprzed lat, a w środku świetna płyta, którą należy potraktować z należytą starannością archiwistyczną. Zrozumienie fenomenu tego zespołu wraz z jego rozdwojeniem jaźni artystycznej to klucz do zrozumienia przemian, jakie zachodzą w jednostkach chcących tworzyć nie oglądając się na brawa lub gwizdy gawiedzi. W tym przypadku niestety bardziej gwizdy, choć pojawiły się one tylko w pierwszej fazie istnienia nowej Siekiery i były artykułowane przez osoby nieprzygotowane do ponadczasowego materiału.

Koncert jarociński zaczął się o skandalicznej porze w środku nocy. Siekiera wystąpiła tam z nimbem szacunku i ponadnormatywnej akceptacji, a nawet ze swego rodzaju fanowskim szaleństwem. Trudno się więc trochę dziwić, że punkowa publika po godzinach wyczekiwania na swoją gwiazdę i zeszłorocznego laureata w jednej postaci, nie zaakceptowała nowej odsłony kapeli. Do „Nowej Aleksandrii” był jeszcze rok, a do pełnego wejścia w legendę zimnej fali przynajmniej dekada. Szczerze powiedziawszy nie było łatwo ani jednym, ani drugim, czyli ani zespołowi ani ich wiernym czekającym wiele godzin na występ fanom. Zatem trzy w jednym, czyli niezrozumienie nowej stylistyki, późna pora i ogromne oczekiwania wobec Puławian musiały się skończyć zadymą. Jedyne co mamy z tego gigu to ten singiel z opisem chwili, czasu i miejsca, bo sam koncert został przerwany krótko po jego rozpoczęciu…Szkoda chciałoby się rzec, ale przełomowcy mają ciężko i bywają niezrozumiani nigdy, bądź często dopiero po swojej śmierci. Tu nie jest tak źle, bo Siekiera w nowym wydaniu w końcu trafiła w gusta światowych (nie przesadzam) recenzentów muzyki rockowej, jednakże tamtego występu nic już nie naprawi…

Druga pozycja to reedycja słynnego, tonpressowskiego singla z taką samą okładką i tytułem jak oryginał. Oba utwory z singla (tytułowy i „Misiowie puszyści”) znajdują się stronie pierwszej. Strona B to kolejne dwa nagrania. Pierwszym jest „To słowa”, który znalazł swoje miejsce na wspomnianej tu już dwukrotnie debiutanckiej płycie oraz „Serce” - po raz pierwszy na winylu.

„Jest bezpiecznie” to mój najulubieńszy utwór drugiej Siekiery. Poznałem go w kinie w trakcie projekcji polskiego filmu „Jestem przeciw” z 1985 roku, gdzie ten kawałek był jednym z dwóch soundtrackowych utworów zespołu (drugi to „Ja stoję, ja tańczę, ja walczę”). Wtedy zakochałem się w tym motorycznym tempie, oszczędnym tekście i chłodnej, acz niepokojącej wibracji. Do tego wszystkiego utwór bardzo pasował do tego smutnego filmu. Ten cały singiel, w przeciwieństwie do późniejszego longplaya bardzo lubiłem od samego początku, a dwa kolejne kawałki z tej samej sesji mamy w komplecie na drugiej stronie. Longplay doceniłem i zrozumiałem dopiero po latach…

Ta dwunastka jest wspaniała. Zasłuchuję się w niej namiętnie. Strona A, strona B, strona A, stro…Te utwory są genialne, uchwyciły peerelowską smutę w riffach i słowach bardziej niż najostrzejsze szybkościówki tamtego czasu, a do tego wyprzedziły epokę surowym i zimnym polskim rockiem. Bardzo dobrze się tego słucha i bardzo się cieszę, że W.P.R. odsłoniło kolejną białą plamę w ojczystym niezalu lat minionych.

Kto bardziej spostrzegawczy na naszych pokazach, ten słyszy, że każdy z nich zaczynamy utworem tytułowym z tej dwunastki.
Brawa dla wydawców, bo u mnie „Jest bezpiecznie” w czołówce płyt roku!
Słuchamy Siekiery w Jamie!

Warsaw Pact Records x Jarocin Festiwal x Siekiera x Refuse Records x Puławoaktywni x ARMIA

13/07/2026

Kim jest fryzjer bez klienta?
Nikim!
Emil!
Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień!
Z Emilem znamy się przede wszystkim na niwie muzycznej. Jednakże myliłby się ten kto skorelowałby nas po hardcore punkowej linii. Moja rockowa edukacja zaczęła się w 1983 roku od Listy Przebojów Marka Niedźwieckiego i dokładnie tak samo zaczęło się z Emilem. Do dziś więc wymieniamy się uwagami i spostrzeżeniami na temat prowadzenia tamtej listy z jej rankingami, zespołami, utworami, głównym prowadzącym czy zapraszanymi przez niego gośćmi. No tak, muzyka łagodzi obyczaje, a nasz dzisiejszy bohater to kwintesencja łagodności, ale też skarbnica wiedzy o muzyce rockowej z lat osiemdziesiątych. Zawsze więc płynie między nami gawęda oraz rozkminianie starych płyt i wykonawców. Gdy zaczynamy, to cała ich plejada staje na baczność, a nasze stereo zaczyna grać jak za dawnych lat. Duran Duran, Nena, Kim Wilde, Limahl, Azyl P. czy Oddział Zamknięty. Bo to „Neverending story” chciałoby się zaśpiewać po jednym z nich, a gadać o nich można do północy i dalej.

U Emila fryzura od lat bez zmian, tylko z czasem jaśniejszy kolor się pokazał, ale póki co jest co robić! Możecie Go czasem spotkać za sterami poznańskich tramwajów, pozdrówcie!
Emilowi dobrego tygodnia, a Wam spokoju!
A. # # # & Jama.

Photos from Adam Szulc Barber's post 12/07/2026

2019!
Jak to w niedzielę, prezentujemy zdjęcia z 10-ciu lat naszej Jamy.
2019 i znowu było gorąco!

Zimowe sesje zdjęciowo-filmowe, Mistrzostwo Polski w goleniu na mokro Nikodema, występy podczas targów i imprez fryzjerskich, to co najważniejsze, czyli codzienna praca przy fotelu na osiedlu Stare Żegrze w Poznaniu i inne.

10 lat.
10 tygodni.
10 zdjęć.
O 10.00!

Dziękujemy, że jesteście z nami!!!
5 września wpadnijcie na 10. rocznicę!
Codziennie jesteśmy czynni od 6.00 do 18.00, a w soboty 8.00-14.00. Zapraszamy!
Dobrej niedzieli!
Jama.

Pan Drwal x Bogaczyki.pl x Miasto Poznań x Sieradz x Alfaparf Milano Professional

Photos from Adam Szulc Barber's post 11/07/2026

Niespodziewanie wpadł do nas Marcin Klimek z Radio 357. Bardzo to miłe, bo znamy się skądinąd, czyli przecinają nas muzyczne trajektorie ekstremalnych brzmień.

Co tydzień w sobotę rano z młodzieżą słuchamy audycji „Resoraki”, w której redaktor Klimkowski z niejakim Gąsem w bezpardonowy sposób rozprawiają się z motoryzacją.
Dziś za to wspominamy wspólne spotkania i dyskutujemy o metalu, hardcorze, życiu i …barberingu!

Miło było poznać szanowną małżonkę Kasię. Pozdrawiamy!
Bang!
Jama.

Noise Magazine x Miejski Dom Kultury Ratusz Zduńska Wola x Pan Drwal x Męskie Granie

Photos from Adam Szulc Barber's post 11/07/2026

„Gram na grzebieniu” to moja premiera książkowa tego roku.
W niej opisuję w świat, którego wszyscy jesteście częścią. Zarówno fryzjerzy, klienci i przyjaciele. Mało tego, jesteście świadkami wszystkiego tego co działo się w społecznym, kulturowym i biznesowym wymiarze barberingu w Polsce.

„Gram na grzebieniu” jest lustrem, komentarzem i relacją na żywo tego co było. Zostało napisane w czasie i miejscu i przez to ta książka pomaga zrozumieć zmiany w rzemiośle, daje wskazówki na przyszłość i pokazuje też wielowymiarowość fryzjerstwa męskiego.

To książka dla tych z dużym stażem i tych wchodzących do branży.
Dla zainteresowanych historią i pop kulturą.
Dla barberów, fryzjerów, rzemieślników i całej naszej społeczności.
Dobrej lektury!
Adam Szulc.

Pan Drwal x TVP VOD x bertz medical x Fale Loki Koki x Hair Trendy x Get Free - Fotowoltaika Wielkopolska x Kultura Gniewu x TVP3 Poznań x Bogaczyki.pl x National Association of Barber Boards of America x Lucjan x Jaga Hupało Pracownia

Photos from Adam Szulc Barber's post 10/07/2026

Południe pyta i czyta! lipiec 2026
Jestem krótko po powrocie z południa Polski, gdzie w trzech, a w ostatecznie w czterech miastach odbyły się ze mną spotkania autorskie z książkami z trylogicznej serii „Fryzjer męski” oraz z najnowszą „Gram na grzebieniu”.

Gościnność, życzliwość, merytoryka, ciekawość i liczne pytania- tak w skrócie można byłoby opisać ten pobyt, czyli krótko: Południe czyta i pyta!

Ruda Śląska-
dzień pierwszy to wizyta gospodarska w Studio Fryzur Awangardowych u przyjaciela. Lucjan Szajbel, bo o Nim mowa, przygotował wszystko wspaniale, a cały Jego personel, rodzina i przyjaciele pomagali Mu w tym jak najmocniej się dało. To był mój drugi raz w Jego Kwaterze Głównej, ale tym razem miałem tam status gościa zaproszonego do wygłoszenia prelekcji oraz pokazania tradycyjnego golenia na mokro. Mieliśmy więc pięknie przygotowany salon, sporo gości i dość podniosłą, żeby nie powiedzieć uroczystą atmosferę, która udzieliła się wszystkim zebranym. Lucjan co jakiś czas wrzucał lokalny żart, więc sytuacja ogólnie była bardzo rodzinna.

Wszystko trwało prawie dwie godziny i zakończyło się sucharem o kulce (tak najczęściej kończę pokazy golenia), ale na zupełny koniec dostałem masę prezentów od Mistrza Lucjana za co bardzo dziękuję!

Najpiękniejsza był ogromna sympatia dla nas od osób, które się zebrały tego popołudnia u Lucjana. Bardzo, bardzo dziękuję!
Po wszystkim zostaliśmy zabrani na zwiedzanie nieczynnej już Kopalni Guido w Zabrzu, gdzie doświadczyliśmy zupełnie innego rodzaju pracy niż ta, którą znamy. Wspaniałe doznanie etosu, etyki, tradycji, wiedzy o regionie, historii i szacunku dla pracy jako takiej. Czyli ogólny wymiar jak w Poznaniu!
(poza tym najedliśmy się szkloków i kopalnioków :) )

Bielsko-Biała-
przed spotkaniem udało nam się trochę liznąć miasta, które jest piękne, ma wiedeńsko-berliński klimat, czuć w nim kulturalne zacięcie, a Reksio przywitał nas w muzeum poświęconym animacji.

Charakterystyka bielskiego spotkania była odmienna od tego w Rudzie Śląskiej. Tu wszystko działo się w niesamowitej Przestrzeni Wolności, kontrkulturowym i alternatywnym miejscu na urokliwym ryneczku w samym centrum Białej. Działają tam młodzi ludzie, których głównym, choć nie jedynym zajęciem, jest produkcja i dystrybucja żywności dla osób potrzebujących pod szyldem Food Not Bombs. Oni zajęli się główną organizacją spotkania ze mną, które prowadził Tomek Świstak, znany bardziej jako gitara grupy Eye For An Eye. Tu zjawili się lokalni aktywiści sceny niezależnej, fani szeroko pojętej muzyki hardcorepunk i starzy wyjadacze różnych scenowych historyjek, więc dyskusja bardziej kręciła się wokół takiej tematyki. Jednakże Tomek pięknie to wszystko moderował, a rozmowa płynęła od Straight Edge, poprzez barbering, Cymeon X, HomoMilitię, muzykę, stare koncerty i jak to wszystko wygląda dziś. Niezwykle ciekawe spotkanie, dużo pytań, a nawet dialogu ze słuchaczami i co ciekawe łączenia fryzjerstwa męskiego z historią subkultur. Nie do wiary, ale rozmawialiśmy trzy godziny i wciąż było mało, a kilka wątków nie zostało nawet ruszonych! Trzeba powtórzyć!!!

Tychy-
to nie był przypadek, że w trakcie takiego wyjazdu wpadliśmy do Lady Barber. Gdzieś mi to kołatało po głowie, że będąc tak blisko musimy do Niej zajrzeć, wszak przyjaźnimy się branżowo od wielu lat. Poukładaliśmy więc tak drogę, żeby się udało!

Edyta zaskoczona, Łukasz jeszcze bardziej, gadka jak zawsze kleiła się pysznie, a zapachy kanclerskich produktów unosiły się w powietrzu. Powspominaliśmy, porozmawialiśmy o przyszłości, poznaliśmy Pawła, podglądnęliśmy piękne lab-oratorium i pojechaliśmy dalej. Super było znowu odwiedzić Czerwony Domek! A Edytę i Łukasza spotkacie u nas na rocznicy, zwłaszcza, że marka Kanclerski jest jednym z patronów imprezy.

Sosnowiec-
to moje czwarte odwiedziny tego miasta. Tym razem było to piękne biblioteczne spotkanie z książkami w pięknej sali odrestaurowanej Mediateki. Wszystko przygotowane wzorcowo, film przed zabrzmiał jak trzeba, prowadzący Jakub Walus gotowy do rozmowy jak żyleta do golenia, a ilość ludzi na widowni pozytywnie zaskoczyła. Po raz drugi pojawił się Lucjan Szajbel z żoną, po raz trzeci (rekordzista!!!) Stefan z Rudy, a interakcjom przed i po występie nie było końca- barberzy, muzycy, tatuatorzy, fani i panie seniorki odwiedzające lokalny przybytek kultury.

Świetne spotkanie, które miało trwać 45 minut, a trwało prawie dwie godziny miało inny flow niż te dwa wcześniejsze. Zebrani goście zadawali pytania pod koniec i w pewnym momencie bardzo się rozkręcili. Padło trochę branżowych kwestii, ale pytano też o Cymeon X, Straight Edge i społeczną warstwę zawodu fryzjera męskiego. Wszystko się udało bardzo bardzo!

Z tej strony wszystkim osobom przybyłym na spotkania bardzo dziękuję za zainteresowanie, dobre słowa, wiele fantastycznych interakcji, dużo pytań i wykupienie prawie wszystkich książek i płyt. Wszystko to pokazało, że cały czas potrzebujemy debaty publicznej na różne tematy. My jako fryzjerzy tym bardziej, bo zafiksowani przy fotelach zapominamy często jak ważną tarczą i ochroną przed wypaleniem zawodowym jest zwykłe porozmawianie z drugim człowiekiem, zwłaszcza jesli, kolokwialnie mówiąc, siedzi on w tym zawodzie.

Organizatorom tych spotkań dziękuję za świetne przygotowanie, zaopiekowanie się nami, wspaniałe poczęstunki i dodatkowe atrakcje. Bardzo, bardzo dziękujemy!

Patronem spotkań była firma Pan Drwal, dzięki której podczas spotkań pojawiły się produkty do brody dla zwiedzających.
Wszystko wskazuje na to, że na południu znowu będziemy w listopadzie.
Zatem do zobaczenia na szlaku!
Adam Szulc # # #

Zdjęcia autorstwa: Kinga Baranowska-Jaworek, Robert Ruda, Marcelina Szulc, Paulina Szulc, Adam Włodarczyk.

Pan Drwal x Lucjan x MBP Sosnowiec / Zagłębiowska Mediateka x Przestrzeń Wolności x Eye for an eye x Fotoruda x TURuda x Lady Barber x Booze & Glory x Zacny Barbershop x CYMEON X x Fajrant Bistro x Darek Dusza i Demony

Photos from Adam Szulc Barber's post 09/07/2026

Koszulki z Jamy na lato!
Się noszą!

Os. Stare Żegrze 38, Poznań.
Zapraszamy do odwiedzin!
Jama.

Pan Drwal x Tattoo.pl x CYMEON X

09/07/2026

Z firmą Pan Drwal rokrocznie organizujemy styczniowy event barberski w Concordia Design.
Ten z poniższego filmu pochodzi z 2023 roku.
Zachęcamy do obejrzenia oraz do odwiedzenia nas na miejscu w Poznaniu albo w styczniu na barberskim spotkaniu.
Dobrego!
Jama.

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Salon Fryzjerski w Poznan?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Adres

Os. Stare Żegrze 38
Poznan
61-249

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 06:00 - 18:00
Wtorek 06:00 - 18:00
Środa 06:00 - 18:00
Czwartek 06:00 - 18:00
Piątek 06:00 - 18:00
Sobota 08:00 - 14:00