Opieka Z Sercem Dla Ciebie
Indywidualna opieka domowa nad seniorami
Czasem potrzeba kogoś kto zaopiekuje się całodobowo
🩵
Opieka Z Sercem Dla Ciebie Indywidualna opieka domowa nad seniorami
17/09/2026
🩵
W schronisku poprosiłam o najstarszego psa, jakiego mają. Baron ma dwanaście lat, siwy pysk i nie słyszy na lewe ucho - jak ja. Wolontariuszka przy wydawaniu popłakała się, że po niego "nikt nigdy nie przyszedł". Śpimy teraz oboje do ósmej. Po chleb chodzimy razem.
Budzik na szafce nocnej nie dzwonił już od dwóch lat. Kiedyś Stanisław nastawiał go na szóstą piętnaście - nawet w sobotę, nawet na urlopie. Teraz budzik stał, a ja i tak wstawałam o piątej, bo cisza w pustym mieszkaniu budziła skuteczniej niż jakikolwiek sygnał.
Cisza ma swoje odgłosy. Tykanie zegara w przedpokoju. Szum lodówki, która włącza się co czterdzieści minut. Skrzypienie kaloryfera, choć ogrzewanie dawno wyłączone. I ten dźwięk, którego nie słyszałam, dopóki Stanisław żył - moje własne kroki po parkiecie, kiedy idę z sypialni do kuchni po wodę w środku nocy.
Nazywam się Lucyna. Mam sześćdziesiąt cztery lata i od dwóch mieszkam sama w trzypokojowym mieszkaniu na osiedlu Północ w Częstochowie. Trzecie piętro, balkon na zachód, widok na parking i przystanek dwójki. Kiedyś to mieszkanie było za małe na naszą czwórkę. Teraz jest za duże na mnie jedną.
Stanisław odszedł nagle - udar w sklepie, między regałem z konserwami a kasą. Sześćdziesiąt jeden lat, nigdy nie chorował, nie palił od piętnastu lat. Lekarz na pogotowiu powiedział, że nie miał szans. Nie wiem, czy to miało mnie pocieszyć.
Córka Magda zadzwoniła z Bristolu, przyleciała na pogrzeb, została tydzień. Syn Bartek przyjechał z Krakowa z żoną i rocznym Antosiem. Przez ten tydzień było ciasno, głośno i można było nie myśleć. A potem wyjechali i znowu zrobiło się cicho. Magda dzwoni w niedzielę wieczorem, regularnie jak zegarek. Bartek pisze SMS-y - krótkie, rzeczowe, dwa razy w tygodniu. Kocham ich oboje i nie mam do nich pretensji. Mają swoje życie. To ja nie mam swojego.
Na emeryturze byłam już czwarty rok. Dwadzieścia sześć lat za ladą w sklepie papierniczym na Starym Rynku - zeszyty, długopisy, kartki okolicznościowe. Znałam pół osiedla z widzenia. Po przejściu na emeryturę próbowałam chodzić na basen, ale kolano nie pozwalało. Próbowałam na zajęcia z ceramiki w domu kultury, ale wytrzymałam trzy lekcje. Nie dlatego, że było źle - dlatego, że wracałam do pustego mieszkania i różnica między "byłam z ludźmi" a "znowu jestem sama" robiła się jeszcze bardziej dotkliwa.
Schronisko stoi przy ulicy, którą chodzę do przychodni. Trzy razy w tygodniu - rehabilitacja kolana. Słyszałam szczekanie zza ogrodzenia, widziałam tablicę z napisem "Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt", widziałam plakaty z psimi mordkami i hasłem "Adoptuj, nie kupuj". Przez kilka miesięcy przyśpieszałam kroku w tym miejscu. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że wiedziałam, co tam zobaczę - zamknięte w boksach zwierzęta, które czekają, aż ktoś po nie przyjdzie. Trochę jak ja, tylko uczciwie.
Pewnego czwartku w marcu - było jeszcze zimno, ale śnieg już schodził - nie przyśpieszyłam. Stanęłam przy bramie. Stałam tak może trzy minuty, z torbą z apteki w jednej ręce i rękawiczką w drugiej. A potem weszłam.
W środku pachniało mokrą sierścią, karmą i środkiem do dezynfekcji. Młoda dziewczyna w zielonej kurtce - miała może dwadzieścia pięć lat, koński ogon, uśmiech, który wyglądał na zmęczony - zapytała, czy mogę w czymś pomóc.
- Chciałabym zobaczyć psy - powiedziałam.
- Proszę, mogę oprowadzić. Szukamy domów tymczasowych i stałych. Jakie psy panią interesują?
- Najstarszy - powiedziałam. - Pokażcie mi najstarszego psa, jakiego macie.
Dziewczyna - Ola, tak miała na identyfikatorze - spojrzała na mnie z wyrazem, którego nie umiałam od razu odczytać. Zaskoczenie, ale też coś innego. Jakby ktoś powiedział jej coś, na co czekała, ale przestała liczyć.
- Najstarszy? - powtórzyła.
- Tak. Tego, po którego nikt nie przychodzi.
Zaprowadziła mnie na koniec korytarza. W ostatnim boksie, na szarym kocu złożonym w kostkę, leżał rudy pies z siwym pyskiem i uszami jak dwa zmięte listy. Średni, nie za duży, nie za mały. Nie wstał, kiedy podeszłyśmy. Podniósł głowę, popatrzył na mnie jednym okiem - drugie miał przymknięte - i położył pysk z powrotem na kocu.
- Baron - powiedziała Ola. - Ma dwanaście lat. Oddali go, bo właściciel trafił do domu opieki, rodzina nie chciała. Jest u nas od trzech lat. Nie słyszy na lewe ucho.
- Jak ja - powiedziałam, zanim zdążyłam pomyśleć.
Ola się zaśmiała, a potem urwała, jakby nie wiedziała, czy może.
Przez następną godzinę wypełniałam formularz, pokazywałam dowód osobisty, opowiadałam o mieszkaniu, o trzecim piętrze i windzie, o tym, że mam emerytury na jedzenie, leki i tego psa. Ola tłumaczyła o szczepieniach, odrobaczaniu, diecie dla starszego psa. Pytała, czy zdaję sobie sprawę, że dwunastoletni pies to nie szczeniak, że mogą być problemy ze zdrowiem, że to zobowiązanie.
- Mam sześćdziesiąt cztery lata i bolesne kolano - powiedziałam. - Wiem, co to znaczy starzeć się. Nie szukam psa do biegania.
Kiedy wychodziłam z Baronem na smyczy - szedł wolno, dokładnie w moim tempie - Ola stała przy drzwiach i płakała. Nie szlochała, nie robiła sceny. Stała z rękami wsuniętymi w kieszenie kurtki i płakała cicho, tak że łzy jej ciekły po policzkach, a ona nawet ich nie wycierała.
- Trzy lata - powiedziała. - Nikt nigdy po niego nie przyszedł. Nikt nawet nie pytał.
Nie odpowiedziałam, bo nie wiedziałam co powiedzieć. Pokiwałam głową i wyszłam z Baronem na ulicę.
Pierwsze dni były dziwne. Baron nie…🔽
15/08/2026
🌿🍀🏵️🩵
120 Lat W Zdrowiu? Dr Danuta Myłek Mówi Wprost Dr Danuta Myłek mówi o spowalnianiu starzenia biologicznego i poten...
09/08/2026
Oferuję serdeczną opiekę z zamieszaniem.
Jest również możliwość pracy .🌿🍀🏵️
17/04/2026
Opieka dla Twoich Bliskich 🩵
Z Zamieszkaniem
14/04/2026
Opieka z pragnieniem bycia potrzebnym dla kogoś...🩵
Opieka z chęcią bycia dla kogoś radością i pomocą 🩵
Opieka z porywu serca gdzie radość z pomocy powoduje radość w sercu i nie wytłumaczalne radość
Nie będę pisać o powołaniu ,bo to stary frazes aczkolwiek na czasie i powinno tak być 🥰
Jeśli lubisz cos co kochasz robisz to z radością ♥️
Taka opieka jest
04/04/2026
🐣🐰🌷🩵
🌷Wesołych Świąt 🍀
04/04/2026
🌷Wesołych Świąt 🍀
Dla osób w potrzebie serdeczna opieka domowa z zamieszkaniem.
Sprawdź 😊
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona internetowa
Adres
Zywiec
Powiadomienia
Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Opieka Z Sercem Dla Ciebie opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.
15/08/2026