Therapy Mass

Therapy Mass

Udostępnij

Studio masażu I Białystok ul. Suraska 1 lok 202
Relaks * regeneracja * uważność
Masaże Ajurwedyjskie, Tajski, Lomi Lomi, TUINA
Napisz "TERMIN" w DM

Photos from Therapy Mass's post 13/09/2026

Masaż.
Pomyślałem sobie ostatnio o tym, jak różnie rozumiecie to słowo.

Dla wielu z Was masaż to coś, co robi się wtedy, kiedy boli. Ma być mocno, czasami nawet boleśnie, bo przecież „jak nie boli, to nie działa”.
I chyba dlatego masaż relaksacyjny wciąż jest dla części osób czymś zupełnie nieznanym. Bo jeśli nic mnie nie boli, to po co właściwie mam iść na masaż?

A przecież masaż nie musi zaczynać się od bólu.
Może być sposobem na zatrzymanie się, wyciszenie i zwykłe zadbanie o siebie. Szczególnie w czasach, kiedy nasze głowy i ciała przez cały dzień dostają mnóstwo bodźców i często nawet nie zauważamy, że jesteśmy napięci.
Co ciekawe, relaks wcale nie oznacza, że podczas takiego masażu nie pracujemy z napięciami.

Niedawno jeden z moich klientów słusznie zauważył, że właśnie dlatego masaż zadziałał, bo najpierw się rozluźnił? Kiedy opadło ogólne napięcie, ciało przestało się tak bronić i można było popracować mocniej z napięciami które powodowały ból.

Czasami nie trzeba mocniej naciskać. Czasami trzeba najpierw dać ciału poczucie, że już nie musi być cały czas w gotowości.
Dlatego masaż relaksacyjny nie jest dla mnie tylko leżeniem i głaskaniem.
To może być bardzo świadoma praca z ciałem, tylko bez walki z nim. Kto spróbował u mnie raz, zwykle wraca po kolejny i jeszcze jeden... A ja uczę się każdego z Was, widzę jak reagujecie i czego potrzebuje Wasze Ciało. Wiecie też że na hasło "mocniej", też coś się znajdzie 😉

I może właśnie dlatego nie warto czekać z masażem do momentu, kiedy coś zacznie boleć?
Można przyjść wcześniej.
Po prostu po to, żeby na chwilę zwolnić, odetchnąć i dać sobie trochę przestrzeni.
Bo masaż nie zawsze musi coś naprawiać.
Czasami wystarczy, że pozwoli nam trochę odpuścić. 💚

A Ty? Z czym przede wszystkim kojarzy Ci się masaż — z bólem 💪 czy z relaksem🧡?

11/09/2026

Wstajemy rano.
Idziemy do pracy.
Odpowiadamy na wiadomości.
Odbieramy telefony.
Spotykamy się z ludźmi.
Przeglądamy telefon.
Wracamy do domu....

I kolejny dzień wygląda podobnie.
Dużo dźwięków.
Dużo informacji.
Dużo rozmów.
Dużo ekranów.
Dużo rzeczy, o których trzeba pamiętać.

I człowiek się do tego przyzwyczaja.
Często nawet nie zauważamy, że żyjemy cały czas na wysokich obrotach.
A później… coś zaczyna się dziać.
Może budzisz się w nocy i trudno Ci ponownie zasnąć.
Może wieczorem jesteś zmęczony, ale kiedy już kładziesz się do łóżka, głowa nagle zaczyna pracować jeszcze szybciej. Może łatwiej się irytujesz. Może masz mniejszą cierpliwość. Może Twój nastrój zmienia się szybciej niż zwykle. Może trudno Ci się skupić.
Może nawet podczas odpoczynku czujesz, że powinieneś robić coś jeszcze.

A czasami ciało również zaczyna mówić swoim językiem. Napięciem. Dyskomfortem. Poczuciem, że cały czas jesteś spięty, chociaż właściwie nie wiesz dlaczego.

Oczywiście nie każdy ból, problem ze snem czy zmiana nastroju oznacza przebodźcowanie. Takie sygnały mogą mieć wiele różnych przyczyn.
Ale może warto czasami zadać sobie jedno proste pytanie:

Kiedy ostatni raz naprawdę się zatrzymałem?

Nie wtedy, kiedy siedziałem na kanapie i przewijałem telefon.
Nie wtedy, kiedy „odpoczywałem”, jednocześnie odpowiadając na wiadomości.
Tylko naprawdę.
Bez konieczności reagowania.
Bez informacji.
Bez hałasu.
Bez tego ciągłego poczucia, że za chwilę trzeba zrobić coś następnego.

Myślę że w dzisiejszym świecie zatrzymanie się na chwilę przestaje być lenistwem.
Uważam że jest po prostu potrzebą.

I właśnie dlatego lubię masaż relaksacyjny.
Bo przez tę godzinę nie musisz niczego robić.
Nie musisz podejmować decyzji.
Nie musisz odpowiadać.
Nie musisz być produktywny.
Możesz po prostu być.

Czasami ciało potrzebuje ruchu.
Czasami wysiłku.
A czasami potrzebuje, żeby ktoś powiedział mu — bez słów:
Już dobrze. Możesz na chwilę odpuścić.

A Ty?
Czy potrafisz jeszcze naprawdę odpoczywać? Czy nawet podczas odpoczynku Twój telefon nadal pracuje r

Photos from Therapy Mass's post 30/08/2026

W ten weekend wynieśliśmy z żoną ( therapymed.pl) ostatnie rzeczy z naszego gabinetu w Mońkach.
I chyba dopiero teraz dotarło do mnie, że właśnie zamknąłem pewien rozdział.
To tutaj, 6 lat temu, zacząłem swoją przygodę z masażem.
Asia, która zgłosiła się pierwsza na testy, potem kolejne osoby... Pamiętam wszystkich i z ogromną wdzięcznością Was wspominam. Tych, którzy przyszli z ciekawości. Tych, którzy dali mi szansę, kiedy jeszcze sam nie wiedziałem, dokąd mnie to wszystko zaprowadzi.
I są też tacy, którzy zostali ze mną do dziś.
Tylko że teraz zamiast do Moniek przyjeżdżają do mnie do Białegostoku. ❤️
Za to wszystko naprawdę dziękuję.
A wczoraj znowu usłyszałem kilka razy: „To był cudowny masaż”.
Jedna osoba powiedziała nawet, że najchętniej przychodziłaby codziennie. 😂
I wiecie co?
Po takich słowach człowiekowi naprawdę chce się dalej to robić.
Monki zostają ważną częścią tej historii.
A ja jadę dalej.
Dziękuję wszystkim, którzy byli na początku, są dzisiaj i tym, którzy dopiero kiedyś przekroczą próg mojego gabinetu.
Do zobaczenia 😊

Aha... i tutaj jest miejsce żeby napisać dlaczego lubisz do mnie wracać, zostawić 👍 lub udostępnić znajomym którzy jeszcze mnie nie znają 😉

16/08/2026

Wiecie, co najbardziej cieszy mnie po tych 6 latach prowadzenia studia?
Nie liczba masaży. Nie liczba godzin spędzonych przy stole.
Tylko to, że są osoby, które po prostu wracają. 💚
Ktoś przychodzi co tydzień.
Ktoś raz w miesiącu.
Ktoś pojawia się tylko wtedy, kiedy naprawdę potrzebuje się zatrzymać lub pozbyć się napięcia.
Są też tacy, którzy przyprowadzili do mnie bliskich, znajomych...
Kupujecie vouchery. Polecacie mnie dalej. Wracacie po kolejny masaż.
Dla mnie wszystko to, to jest ogromny komplement i najlepsza forma zaufania, jaką mogę dostać.
Bo sześć lat temu naprawdę nie wiedziałem, czy ktokolwiek będzie chciał do mnie przychodzić.
Dzisiaj wiem, że było warto.
I chyba jestem najbardziej ciekawy jednej rzeczy: co sprawia, że wracacie?
Jedno słowo. Jedno zdanie. Cokolwiek? 😄

Do zobaczenia w moim studio ☺️

A jeśli znasz kogoś, komu przydałoby się czasem na chwilę zatrzymać, możesz mu po prostu podesłać ten post.

09/08/2026

Masaż misami tybetańskimi.
Bez ugniatania, bez pośpiechu, bez konieczności robienia czegokolwiek.
Leżysz. Słuchasz. Oddychasz.
A resztę robi dźwięk.
Spróbowałbyś?

02/08/2026

MASAŻ TUINA

Do oferty w moim studio już na stałe dołącza masaż Tuina – jedna z najstarszych technik manualnej pracy z ciałem, wywodząca się z Chin. Jej historia liczy ponad 2000 lat i jest ważnym elementem tradycyjnych chińskich praktyk dbania o zdrowie i dobre samopoczucie.

TUINA różni się od klasycznego masażu relaksacyjnego. Wykorzystuje różnorodne chwyty, uciski, rozciąganie i mobilizacje, dlatego każda sesja jest indywidualnie dopasowana do potrzeb osoby korzystającej z masażu.

To propozycja dla osób, które: ✔ odczuwają napięcie mięśni po pracy lub wysiłku, ✔ żyją w ciągłym stresie, ✔ chcą zadbać o większy komfort ruchu, ✔ szukają czegoś więcej niż klasycznego masażu relaksacyjnego.

Przez ostatnie miesiące rozwijałem swoje umiejętności, aby wprowadzić Tuinę do oferty stałej oferty. Dziękuję tym samym dla wszystkich, którzy zgodzili się abym mógł ćwiczyć. Cieszę się, że teraz oficjalnie mogę zaprosić Was na sesje.

Masaż Tuina wykonywany jest w wygodnym ubraniu – nie ma potrzeby rozbierania się. Wystarczy założyć lekką, wygodną odzież, najlepiej sportową, bez zamków, grubych guzików i innych twardych elementów, które mogłyby utrudniać pracę. Niektóre jego elementy mogą powodować dyskomfort, ale czasami warto lekko się skrzywić aby potem poczuć ulgę 😉

Jeśli zastanawiasz się, czy Tuina jest dla Ciebie, sierpień to najlepszy moment, aby ją poznać. Zapraszam na pierwszą sesję w promocyjnej cenie. Jeżeli po spotkaniu wspólnie uznamy, że warto kontynuować, zaproponuję plan kolejnych masaży dopasowany do Twoich potrzeb.

❗Jak każda forma intensywniejszej pracy z ciałem, masaż Tuina ma również przeciwwskazania. Jeśli masz pytania lub nie wiesz, czy będzie odpowiedni dla Ciebie – napisz lub zadzwoń. Chętnie wszystko wyjaśnię.

📩 Zapraszam do rezerwacji terminów na sierpień.

Dziękuję Wam za to że zostawiacie 🧡 komentujecie i udostępniacie. Jest mi z tego powodu niezmiernie miło

26/07/2026

Pierwszy tydzień po wspaniałym urlopie za mną.

Mówią że po rulopie wraca się z nową energią... Jet lag miał na ten temat trochę inne zdanie 😄 W poniedziałek chwilami zastanawiałem się, czy kawa da radę postawić mnie na nogi przed pierwszym masażem. Na szczęście później było już tylko lepiej.

W tym tygodniu było mnóstwo Lomi Lomi, była TUINA, dwa długie rytuały – prawie dwugodzinny Tridosha i Lomi Lomi. Człowiek wypoczęty góry przenosi, ja w tym tygodniu przenosiłem napięcia. 😄
Ale wiecie co najbardziej w tym wszystkim zostaje mi w pamięci?
Cisza i spokój.
Podczas masaży ktoś po prostu... zasnął. Podczas innego pojawiły się łzy. Nie z bólu. To był moment, kiedy odpuściły emocje i napięcie, które czasem nosimy w sobie zdecydowanie za długo.
I właśnie w takich chwilach utwierdzam się w przekonaniu, że to, co robię, ma sens.
Dziękuję za ten tydzień i za każde zaufanie, którym mnie obdarzacie. 🥰

A Ty, po czym poznajesz, że Twój organizm naprawdę potrzebuje odpoczynku? Obserwujsz to? Czujesz?

Do zobaczenia ☺️

20/07/2026

Są miejsca, do których wraca się z przyjemnością.
Dla mnie takim miejscem jest właśnie to studio.
Dziś po dwóch tygodniach urlopu znowu zapaliłem świecę, przygotowałem olej i otworzyłem drzwi.
I wiecie co?
Uświadomiłem sobie, że naprawdę lubię to, co robię.
Do zobaczenia.

12/07/2026

Urlop 😊
Bez grafiku, bez zegarka, bez myślenia o tym, co jeszcze trzeba zrobić.
I wiecie co?
Na początku wcale nie było łatwo.
Bo głowa jeszcze przez chwilę żyje swoim codziennym rytmem. Dopiero po kilku dniach naprawdę zaczynasz odpoczywać.

Dziś leżę nad jeziorem i uświadamiam sobie, że takie chwile są potrzebne nie raz w roku, ale znacznie częściej.

Właśnie dlatego tak bardzo wierzę w to, co robię na co dzień. Czasem wystarczy godzina, żeby zwolnić, odetchnąć i przypomnieć sobie, jak dobrze jest po prostu... być.

Jeszcze przez kilka dni ładuję baterie, a potem wracam do Was z nową energią.

Jeżeli czytasz to będąc na urlopie... odłóż telefon na 10 minut.
To będzie moje jedyne zalecenie. 😉

Do zobaczenia wkrótce ☺️

04/07/2026

Przez ostatnie miesiące dbałem o to, żebyście mogli choć na chwilę zwolnić.
Teraz przyszła pora na mnie.

Przez najbliższe dwa tygodnie odkładam telefon, grafik i codzienny pośpiech. Będzie czas dla rodziny, dla natury i na złapanie oddechu.

Wierzę, że żeby dobrze dbać o innych, trzeba też umieć zadbać o siebie.
Do zobaczenia po 20 lipca. Wrócę z nową energią i gotowy na kolejne spotkania z Wami.

Walizki już spakowane...

Do zobaczenia 😉

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Gabinet Kosmetyczny w Białystok?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Strona Internetowa

Adres


Ulica Suraska 1 Lok 202
Białystok