Kamila Kutkowska - Phoenix Embodied Journey
Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Kamila Kutkowska - Phoenix Embodied Journey, Demela 1A/6, Gdynia.
Wspieram terapeutki, masażystki i coachki, by były dla siebie tak, jak są dla innych - lekkość w pracy, przyjemność w życiu i ogień w miłości❤️🔥
Phoenix Somatics™
👇Dołącz do Listy Oczekujących ALIVE WOMAN
beacons.ai/phoenixembodiedjourney
Czy możliwe jest, żeby terapeutka była lekka po pracy, żywa w ciele i nakarmiona w miłości - jednocześnie?
Okazuje się, że tak.
Przez ostatni rok przeprowadziłam 14 terapeutek, masażystek i coachek przez tę drogę. Z wypalenia i dawania z pustki - do kobiety która kończy dzień z energią, czuje swoje ciało i miękknie w miłości bez zaciskania się.
Bez wielkich przełomów. Bez rzucania się na głęboką wodę. W bezpiecznym tempie. Przez ciało.
ALIVE WOMAN to Sprawdzona Podróż Transformacji dla terapeutek, masażystek i coachek które czują przeciążenie - i pragną wreszcie być dla siebie tak samo, jak są dla innych.
W 3 miesiące odkryjesz, jak uwolnić wzorce które nosisz od lat - żebyś mogła dawać z siebie wszystko w pracy, czując się lekka jak nigdy, a po ostatniej sesji wciąż mieć w sobie ogień dla życia które smakuje i miłości która karmi ❤️🔥
ALIVE WOMAN - program grupowy - startuje już w październiku.
——
Zapisz się na priorytetową LISTĘ OCZEKUJĄCYCH, a otrzymasz:
✨ bezpłatny przewodnik „Zarządzanie czasem, energią i focusem” z prowadzoną praktyką somatyczną „Święte Przejście”
✨ cotygodniową praktykę somatyczną audio - przedsmak tego co czeka Cię w programie
Jako pierwsza otrzymasz informację o możliwości wcześniejszego dołączenia, której nie otrzymają pozostałe osoby.
Napisz LISTA w komentarzu, a wyślę Ci link do zapisów 👇
To zdanie, które powiedziała Bożena po naszej współpracy, zostało ze mną:
„Czuję, że chcę wychodzić z miejsca, że jestem tu dla siebie - a nie, że moje piękno coś oferuje i jest dla wszystkich.”
Właśnie tego szukają kobiety, które do mnie przychodzą. Przypomnienia że mogą - ba, nawet powinny - karmić siebie przede wszystkim. Że jest na to pora. Zawsze 🧡
24/07/2026
Mam przywilej mówić to, co myślę, bez ryzyka utraty wolności czy bezpieczeństwa. Wiele kobiet na świecie go nie ma.
I właśnie dlatego mówienie własnej prawdy to nie tylko prawo, ale moja odpowiedzialność. Dlaczego o tym mówię?
Przez pierwsze dwa lata pracy jako masażystka mówiłam klientom “w porządku”, kiedy chcieli trzymać mnie za rękę podczas sesji - mimo że to było wbrew mnie. Robiłam to, żeby nie zakłócić relacji z klientem, bo „on tego potrzebował”.
Zmieniło to nie samo postanowienie “będę mówić nie”, a dotarcie do wzorca, który siedział głęboko w ciele.
To, co poczułam, kiedy w końcu odzyskałam swój głos, było dokładnie tym, czego świat najbardziej potrzebuje: więcej kobiet, które są żywe - nie takie, które grają rolę, tylko takie, które naprawdę są sobą ❤️🔥
Ale żeby to osiągnąć, jako kobiety i terapeutki, potrzebujemy nauczyć się kierować 80% uwagi na swoje ciało, a 20% na klienta podczas sesji. I utrzymywać tę samą uważność na sobie także w codzienności poza gabinetem.
Bez tego nie ma pełnej, prawdziwej ekspresji - jest tylko jej pozór.
Prawdziwe wyrażanie siebie nie zaczyna się od spektakularnych zmian. Zaczyna się od najprostszych rzeczy: głośnego westchnięcia, kiedy naprawdę tego potrzebujesz.
To nasza odpowiedzialność.
A Ty? Gdzie w swoim życiu i pracy mówisz ‘w porządku’, kiedy naprawdę nie jest?
Zanim zaczęłyśmy współpracę, Aga napisała mi:
„Zdecydowanie łatwiej mi idzie dbanie o innych niż spotkanie się w swojej głębi. Czuję duże przeciążenie i pogubienie - i nie wiem, jak z tego wyjść.”
Słyszę to od coachek i kobiet pracujących z ciałem częściej niż od kogokolwiek innego. Rola pomagaczki najczęściej nie rodzi się w gabinecie - jest zaprogramowana dużo wcześniej. A ten zawód daje po prostu codzienną okazję, żeby tę rolę odgrywać dalej.
Aga chłonęła tylko napięcie i nie umiała odpoczywać ani czuć przyjemności.
Po naszych sesjach zaczęła sama praktykować wyrażanie się poprzez ruch i głos. I dziś czuje większą lekkość🪽
Mi też kiedyś łatwiej było przyjąć czyjś ból niż własną przyjemność. I wiem, że można to zmieniać krok po kroku. A Aga jest tego żywym dowodem 🔥
Miałam 16 lat, chodziłam do szkoły w USA. Na przerwach nie stałam z innymi na korytarzu - szłam do łazienki i zamykałam się w kabinie, żeby nikt mnie nie widział.
Przez lata pracowałam z kobietami jako terapeutka ciała, ucząc je, że mają prawo czuć się bezpiecznie we własnym ciele, oddychać głębiej, nie kurczyć się na stole do masażu. A sama, poza gabinetem, robiłam dokładnie odwrotnie.
To praktyka somatyczna „Od Grzecznej Dziewczynki do Osobistej Mocy” - jeden z filarów mojej Drogi Feniksa - którą powtarzałam codziennie przez 3 miesiące, to zmieniła.
Zaczęłam pozwalać sobie śmiać się całym ciałem, płakać, kiedy miałam na to ochotę, krzyczeć, kiedy tego potrzebowałam, mówić głośno o swoich pragnieniach, nie przepraszać za swój głos, bezwstydnie zajmować przestrzeń, wchodząc do pokoju pełnego ludzi, stawiać jasne granice klientom i podnosić ceny.
Z każdym powtórzeniem praktyki rosła moja pojemność, żeby to wszystko unieść. Moje klientki zaczęły pozwalać sobie przyjmować w pełni - i dzięki temu praca stała się dla mnie jeszcze bardziej przyjemna, bez przeciążenia, które czułam wcześniej.
To nie była wyćwiczona pewność siebie. To było ciało, które w końcu poczuło, że może być bezpieczne, będąc widoczne - że nie musi już być tej luki między tym, co czuję, a tym, co pokazuję.
Że wiem, kim ku*wa jestem. Nie muszę niczego udowadniać ani tłumaczyć 🔥
Jeśli to także Twoja historia - obserwuj dziś, kiedy robisz się mniejsza, żeby komuś było wygodniej.
W jakim momencie życia zaczęłaś się kurczyć, żeby przetrwać? Daj znać 🤍
Michalina od lat intensywnie wspiera innych w swojej pracy.
I wie jak to jest - gdy praca jest spełniająca i bywa także wyczerpująca. Gdy potrzebujesz wrócić do swojego centrum, żeby prowadzić innych z jeszcze pełniejszego miejsca.
Wzięła udział w Ceremonii Przejścia - jednej z trzech ceremonii które są częścią programu Od Rany do Mocy.
Po Ceremonii powiedziała: „Odkryłam, że mam w sobie napięcie. Bolało mnie miejsce, które rozmasowałam - i poczułam ogromną ulgę, gdy to puściło. Symbolicznie coś ze mnie zeszło. Pomogło mi odetchnąć głębiej i poczuć wewnętrzną radość.”
Ceremonia Przejścia to przestrzeń w której możesz pożegnać to, co Cię ogranicza - przekroczyć próg i otworzyć się na kobietę, która czeka, żeby się wyłonić.
Tu zmiana dzieje się w ciele. Poprzez somatyczną zmianę wzorców 🐦🔥
Jeśli jesteś jak ja - nie masz ochoty spędzić kolejnej dekady na analizowaniu tego samego w kółko - to czytaj dalej 🙃
Ostatnio przyszła do mnie coachka, która od 4 lat pracowała z mindsetem i afirmacjami. Powiedziała mi, że wszystko "działa", ale na chwilę, a potem znowu wraca do starych wzorców.
Że uwielbia swoją pracę - wspierać innych, słuchać ich, prowadzić przez transformacje.
Ale kiedy przychodzi czas na nią - trudno jej spotkać się z własną głębią. Nawet robiąc coś "dla siebie", łapie się na myśleniu, jak to wykorzystać jutro na sesji z klientką…
Po trzeciej sesji ze mną pozwoliła sobie w pełni wyrazić wkurw. Pozwoliła ciału się trząść. Powiedziała, że potrzebowała, żeby ktoś trzymał dla niej przestrzeń w tym procesie.
Tydzień później napisała, że coś w niej "przekliknęło". Zaczęła zauważać potencjał przyjemności w najzwyklejszych momentach - zmywając naczynia, robiąc pranie - i poczuła impuls, żeby poruszać ciałem zmysłowo, świadomie, w tych właśnie chwilach. A jej praca weszła na inny poziom. Nie dlatego, że wprowadziła nowe techniki, ale dlatego, że bardziej czuje siebie.
Podczas 3-miesięcznego programu 1:1 Od Rany do Mocy:
• Uczysz ciało pomieszczać więcej - złości bez reaktywności, smutku bez zapadania się.
• Przestajesz analizować swoje wzorce i zaczynasz je realnie zmieniać.
• Stajesz się przewodniczką swojego życia i życia innych, a nie tą-która-zawsze-daje.
• Uczysz się przyjmować bez poczucia winy - przyjemność, pieniądze, wsparcie.
Koniec z tempem ślimaka! Gdy ciało staje się Twoim przewodnikiem, zmiany zaczynają dziać się szybciej, niż myślałaś, że to możliwe 🚀
Teraz Twoja kolej, żeby być prowadzoną przez ciało 🔥
Skomentuj CIAŁO, a wyślę Ci szczegóły programu.
PS Mój głos łamał się przy nagrywaniu tego wideo - bo naprawdę przechodziłam przez ten proces. Kiedy dajemy ciału przestrzeń, ono przemawia.
Jedna z najważniejszych umiejętności, jakich się uczę i uczę innych: bycie ciszą w oku tornada.
To znaczy: możesz wbić paznokcie w ziemię, poczuć całą swoją dzikość, śmiać się na głos, krzyczeć, płakać, drżeć całym ciałem, pozwolić sobie na wyrażenie emocji w pełni - i jednocześnie mieć w sobie tę cichą część, która to obserwuje, nie zatrzymuje i nie ocenia.
Ten wewnętrzny świadek to męska część w Tobie. Tornado to kobiecość.
Mam poczucie, że całe moje życie i cała moja praca, sprowadza się do nieustającego poszukiwania równowagi między tymi dwiema częściami w sobie.
I krocząc tą ścieżką, doszłam do takiego miejsca, gdzie nie oczekuję już podświadomie od mężczyzny, żeby „wystał” w moim tornadzie. Żeby trzymał mnie w mojej emocjonalności.
To się po prostu dzieje. Jako skutek uboczny pracy nad wewnętrzną unią.
Bo kiedy pracujesz nad wewnętrzną unią, ona zaczyna przejawiać się na zewnątrz - w tym, jak budujesz relację z partnerem, jak prowadzisz sesje.
I zaczynasz czerpać poczucie własnej wartości od wewnątrz, nie z reakcji klientów. Wiesz, że jesteś dobra w tym, co robisz, zanim ktokolwiek to powie.
I z tego miejsca możesz prawdziwe towarzyszyć innym.
Jeśli to coś w Tobie porusza - zostań tu ze mną.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Skontaktuj się z firmę
Strona Internetowa
Adres
Demela 1A/6
Gdynia
81-250
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 10:00 - 21:00 |
| Wtorek | 10:00 - 21:00 |
| Środa | 10:00 - 21:00 |
| Czwartek | 10:00 - 21:00 |
| Piątek | 10:00 - 21:00 |
| Sobota | 10:00 - 22:00 |
| Niedziela | 10:00 - 22:00 |