podróże do siebie
Sesje TCK, hipnoterapii, coaching, logopedyczna praca z głosem
07/12/2023
A co wy na taki comics?
Dokończenie żałoby
Nie wiem jak wy. Ja kiedyś kojarzyłem żałobę wyłącznie z czymś smutnym, trudnym, ciężkim.
Dla mnie żałoba oznaczała, że ktoś kogoś stracił i w związku z tym teraz jest mu przez dłuższy czas strasznie smutno, aż to w końcu jakoś przechodzi.
Zupełnie się odmieniło moje podejście do żałoby, odżałowywania, żalu itp.
Wciąż odkrywam nowe, subtelniejsze aspekty tego tak oczyszczającego, intensywnego, głebokiego procesu odczarowywania rzeczywistości.
Najbardziej uznane i dostępne "mapy żałoby" zakładają 5 etapów udanego jej przebiegu. Można znaleść i inne modele np. z 7 etapami.
Zasadniczo są jednak bardzo podobne i zaczynają się
od etapu zaprzeczenia (szoku, niedowierzania) i kończą się na akceptacji (i powrotu do wyjściowego stanu przed żałobą, lub dojrzewaniem do kolejnego, wyższego stanu świadomości).
To jest optymalna wersja wydażeń przy założeniu, że wszystko przebiaga sprawnie i w wystarczających zasobach osobistych i otoczenia.
A czy tak się zwykle dzieje? Jak długo "powinna" trwać żałoba? Kiedy możemy sobie pozwilić na powrót do radości? Czy w ogólę? I jak otoczenie odbiera mój osobisty stosunek do mojej żałoby? Czy robię to "dobrze"? Jest na to akceptacja?
Czy ja sam/-a mogę pozwolić sobie na przeżycie tych różnych, tak silnych emocji jak złość, smutek, żal i wszystkie ich odcienie?
Mam wrażenie, że wielu z nas utknęło na jakimś etapie i zwyczajnie nie wie co dalej.
I jest to do pewnego stopnia zupełnie normalne.
Jeśli jednak od wielu miesięcy, albo kilku lat czujesz gniew lub jesteś w depresji, czy to wystarczające, że ktoś Ci powie, że to "normalne"?
Jest tak wiele czynników wpływających na przebieg i długość żałoby, że nikt tak na prawdę nie jest w stanie nam powiedzieć, jak długo trwa "udana" żałoba.
I nawet jeśli w literaturze i w internecie znajdziesz jakieś wskazówki, to co z tego, jak dowiesz się, że np. przy stracie osoby bliskiej średnio trwa ona jeden rok?
Musi to tak wyglądać i u Ciebie? Nie musi. Może być krócej, może być dłużej. To zależy na prawdę od bardzo wielu czynników.
I myślę, że dużo ważniejszym aspektem od wpasowania się w normy trwania, jest kwestia pełnej integracji wszystkiego tego, co jest powiązane z uznaniem straty.
Co z tego, że rok, czy 2, czy nawet 20 lat minęlo, jeśli nadal czujesz się źle?
I jeśli nawet w pierwszym roku po stracie nie jesteś w stanie funkcjonować tak jak byś chciał/-a, co z tego, że teoretycznie masz jeszcze czas, bo jesteś w normie?
Jeden rok to tylko ogólny wskaźnik, żadna recepta na szczęście.
Jeśli masz "sprawdzone sposoby na przetrwanie" zamiast szczęśliwego życia, to dobry wskaźnik, aby dać sobie pomóc. Alkohol, używki i siedzenie godzinami przed ekranem bez celu nie są dobrymi terapeutami.
Na prawdę zasługujesz na coś lepszego w twoim życiu.
Często wystarczy wsparcie oboby bliskiej, przyjaciela, przyjaciółki, aby sobie poradzić.
Jednak czy sam/-a jesteś w stanie się otworzyć na pomoc? Masz wrażenie, że jesteś w pełni wysłuchany/wysłuchana? Możesz powiedzieć o wszystkim co jest dla Ciebie istotne? Także o wstydliwych sprawach, trudnych? Nie obawiasz się odtrącenia lub negatywnej oceny?
Jedynie ty sam/-a jesteś wstanie sobie odpowiedzieć na te pytania.
Jest wiele psychologów i terapeutów pracujących z umysłem i ciałem, którzy zwyczajnie mogą Ci często dużo lepiej pomóc. Wiedzą i widzą więcej od "normalnego" wyjadacza chleba.
Nie chcę, aby to zabrzmiało, jakby dobry przyjaciel lub najlepsza przyjaciółka byli do kitu. To nie tak.
Ale mogą oni sobie z tym nie poradzić. Po prostu.
To zależy od tylu czynników, że nie śmiem nawet zacząć ich tu wymieniać.
Czy sobie wytarczająco radzisz w trakcie żałoby najlepiej ocenisz po tym jak się czujesz. Jeśli masz wrażenie, że powoli coś się zmienia, jest to obiecująca oznaka. Jeśli masz wrażenie, że w jakimś stanie emocjonalnym utkwiłeś/-utkwiłaś i odczuwasz silne zniecierpliwienie, brak sensu i walczysz tylko o przetrwanie... daj sobie pomóc.
Zapytaj terapeutę, któremu możesz zaufać, czy może Ciebie wesprzeć w twoich trudnościach.
To dla mnie jest o odwadzę i braniu odpowiedzialności za siebie i swoje otoczenie. Nawet, jak w tym czujesz odrobinę wstydu: To jest ok. Twoje odczucia są ważne!
Ten jesienny czas i święto zmarłych to dobry czas na korzystanie ze wsparcia. Dobry czas na wzmocnienie się przed zimą. Skorzystaj.
Zapraszam także do mnie na spotkanie.
Chętnie wysłucham w czym tkwi Twój problem i odpowiem, jak ja Ci mogę pomóc w poprawie twojej jakości życiowej.
Zadzwoń i powiedz w czym potrzebujesz pomocy.
Tel.: 509 117 549
pozdrawiam, 😊
Szymon
Kurs life-coachingu,
czyli, w 6 tygodni do życia po Twoyemu 🤩
Zapraszam na 6 indywidualnych spotkań online w rytmie 1/tydzień.
Dla kogo?
- Jeśli czujesz, że mimo różnych starań nie masz satysfakcji z życia
- chciałabyś/chciałbyś się cieszyć z życia, ale nie umiesz
- męczy Cię wrażenie kołowrotka bez wyjścia
- zauważasz, że regularnie nie panujesz nad wybuchami emocji lub dusisz je w sobie
- unikasz kontaktów z bliskimi, bo czujesz do nich niechęć
- cierpisz na bóle brzucha, pleców, stawów, króre mimo leczenia konwencjionalnego nie ustępują
- masz niskie libido i chętnie byś to zmienił bez pomocy niebieskich tabletek
- masz już dość natłoku myśli, które nie pozwalają Ci ani spokojnie zasnąć, ani się w pełni rozluźnić...
Ten kurs może odmienić całkowicie Twój stosunek do siebie, do twojego życia, twoich bliskich...
Na czym będą polegać spotkania?
- spotkanie online, podczas którego masz okazję określić nad czym dokładnie chcesz pracować/czemu się przyjrzeć.
Na podstawie tego co usłyszę podam Ci możliwości które widzę, abyś w maksymalnie efektywny sposób mógł dośwadczyć pozytywnych zmian w Twoim życiu.
Jeśli po pierwszym spotkaniu stwierdzisz, że tego nie chcesz: To jest ok.
Jeśli poczujesz, że to co oferuję, trafia do Ciebie, to zapraszam do przygody i współpracy 😊.
Będę korzystał z całego wachlarza moich umiejętności, które zgromadziłem przez lata na warsztatach, szkoleniach i kursach takich jak coaching (solution focused coaching) mediacja w nurcie NVC, hipnoterapia i wiele innych.
Ile to kosztuje?
- pierwsze spotkanie gratis
- jednorazowe spotkanie online to 200zł/godzinę. Przy potrzebie dłuższego spotkania (sam o tym zadecydujesz) 350zł/2 godziny.
Jeśli zdecydujesz się na całość, całkowity koszt wyniesie 999zł za 6 sesji.
Zapraszam do kontaktu 💪❤️😊:
509 117 549
Pozdrawiam serdecznie,
Szymon Sajkowski
14/10/2023
Zadam ci dziwne pytanie i zapraszam do odpowiedzi:
Z jakiego miejsca w twoim ciele odpowiadasz?
Albo inaczej:
Z kąd płynie odpowiedź którą dajesz innym i sobie, codziennie?
Albo jeszcze inaczej ☺️:
Czy zauważasz z jakich zasobów czerpiesz, jeśli starasz się dać najlepszą odpowiedź na jakiś bodziec,jakieś pytanie, jakąś prowokacje?
Co jeśli byś wiedział/-a, że masz różne zasoby w swoim ciele i one wpływają na to co myślisz, co czujesz co mówisz i co robisz? I co jeśli byś mogła/mógł świadomie, przez zwykłe zwracanie uwagi na te (3) zasoby zmieniać twój sposób funkcjoniwania ze sobą i z innymi zmienić?
Co jeśli byś dowiedział/-a się, że możesz się nauczyć podstawy do dużo lepszego funkcjonowania już na zawsze, przeznaczając przez kilka tygodni 1 godzinę tygodniowo na spotkanie z kimś kto ci wytłumaczy, co to w twoim przypadku znaczy?
O co chodzi:
Obsrwuję, że zwykle nasz wewnętrzny dialog dzieje się... byle jak.
A nie ja pierwszy zauważyłem, że nasze myśli kaztałtują to co potem mówimy i jak się zachowyjemy.
Odkąd zacząłem się interesować rozwojem świadomości szukałem uniwersalnego, działającego, najprostszego sposobu, aby sobie poradzić z moim osobistym chaisem w głowie i... być szczęśliwym, prowadząc życie zgodnie z tym co uważam za dobre i prawdziwe.
No i... chyba coś mi się w końcu udało 🙂
Jest to dość świeża sprawa. Nie mniej widzę od niebywale długiego czasu u siebie pozytywnw zmiany. I sprowadzam je do pewnej oraktyki, którą teraz udoskonalam.
Vhcę się tym podzielić z innymi i sprawdzić na ile to też na nich działa.
Na przykład z tobą☺️
Na czym ta praktyka polega?
O tym w nastęonym wpisie. Jak w dobrym amykańskim tasiemcu 🤣.
Ale na serio to siedzę właśnue na ławce w parku podczas biegania z osem i pod mnie trochę chłodzi.
Ogólnie praktyka ta polega na ćwiczeniu uważności czy i jak mówię (też wewnętrznie do suebie) "z głowy", "z serca" czy "z brzucha"... miałem jeszcze dodać że "z du**", ale to dla efektu humorystycznego.
Hej. Biegam. ✌️❤️
26/09/2023
http://do-siebie.pl/wpis-2/
O konfliktach wewnętrznych i nie tylko.
Konflikt wewnętrzny | terapia czaszkowo krzyżowa, hipnoterapia, coaching, logopedia (praca z głosem), mediacja Wpis 2 Już Goethe w Fauście pisał pięknie o wrażeniu konfliktu wewnętrznego i na pewno nie był on pierwszym człowiekiem doświadczającym wewnętrzne spory. Doktor Faust swoje rozdarcie opisuje tak: „We mnie dwie dusze mają mieszkanie,A jedna z drugą chciałyby się rozstać;Jedna w zaci...
16/09/2023
Zapraszam pierwsze 2 zgłaszające się pary (nie tylko małżeńskie) na 3 bezpłatne sesje mediacji z nurcie NVC (porozumienie bez przemocy).
Szczególną cechą tego rodzaju mediacji, i mojej roli jako mediatora jest dążenie do autentycznego kontaktu ze swoimi potrzebami i wsparcie w słuchaniu jak i w byciu wysłuchanym przez drugą osobę.
Efektem doświadczania takiego kontaktu (i ze sobą i z drugą osobą) bywa zaskoczenie, co jeszcze jest możliwe, czego nie byliśmy wstanie dostrzec będąc na początku procesu.
I na takie doświadczenie was zapraszam!
3 darmowe sesje będą się składać na 1 dla każdej ze stron z osobna i 1 wspólną.
Zapraszam 🙂
I link do nowej strony z pełną ofertą: http://do-siebie.pl/
Jeszcze delikatnie w budowie... ale jest strona! http://do-siebie.pl/
08/03/2023
Drogie panie, życzę wam oby ten dzień był dla nas wszystkich piękną inspiracją do dzielenia się życzliwością i uważnością.
Możemy z przekąsem ironizować w ten dzień... ale po co? 🙂
Niech wam dopisuje!
02/03/2023
Rozważania po sesji
Ile tego co twoje jesteś wstanie przyjąć jako swoje?
Na ile możesz już dać sobie współczucia wobec własnyvh myśli, zachowań i emocji?
Tyle jest w nas oceny tego jak coś powinno być i nie powinno. Tyle oczywiście wyglądających przekonań.
Szarpiąc się z jakimś niechciamym zjawiskiem najczęściej zasilamy je tyljo jeszcze bardziej. A tu jakaś nasza wyobcowana część domaga się zauważenia, uznania,... i daje te wkurzające objawy w postaci fizycznych dolegliwości i natrętnych myśli.
Słyszeliśmy już chyba wszyscy, że trzeba najpierw siebie samego/samą pokochać.
Ale jak to?!
Chyba to nie akurat TEJ części siebie? Przecież to wstyd, głupie, słabe, egoistyczne itp..
No właśnie TA część w nas która się nam wydaje tak bardzo przeszkadzająca na drodze do szczęścia stanowi zaproszenie do współczucia wobec siebie.
Kuszące wydają się próby odcięcia od [tu wstaw dowalną niechcianą cechę].
Jednak każda zmiana zaczyna się od uznania.
Jaką masz dziś pojemność na przyjęcie swojego błazna, wariata, złośnika... i zobaczenie co za potrzeba się pod tym kryje i woła: "Hej, uznaj mnie wreszcie to dam ci spokój!"
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Ulica Warmińska 16
Gizycko
11-500
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 08:00 - 17:00 |
| Wtorek | 08:00 - 17:00 |
| Środa | 08:00 - 17:00 |
| Czwartek | 08:00 - 17:00 |
| Piątek | 08:00 - 17:00 |