TechnoTan Polska

TechnoTan Polska

Udostępnij

Oficjalny fan page Firmy TechnoTan Polska Są bezpieczne i wskazane dla osób z bardzo jasną karnacją, które nie mogą korzystać z solarium i kąpieli słonecznych.

Produkty naszej firmy to mieszanka tylko i wyłącznie składników ziołowo-roślinnych, bezpiecznych, a nawet zdrowych dla skóry. Dlatego też, zabiegi TechnoTan są bezpieczne dla każdego z nas, przede wszystkim dla kobiet w ciąży, dla osób po operacjach, z bliznami czy bielactwem. Ponadto nie wszyscy lubimy przebywać na słońcu i solarium, a wtedy TechnoTan idzie nam z pomocą i w zdrowy sposób możemy w

26/11/2025

Czy zimowa opalenizna jest trudniejsza?

Ogólnie rzecz biorąc jest, ale można sobie z tym poradzić, trzeba jednak robić to z głową.

Zauważyliśmy w salonie, że zimą uzyskanie ładnej i równomiernej opalenizny natryskowej może być trudniejsze niż latem – i nie chodzi tylko o temperaturę na zewnątrz! Dodatkowo, słabsze światło słoneczne, wynikające z odchylenia Ziemi od Słońca w tym sezonie, również przyczynia się do trudności z opalaniem.

Dlaczego?
❄️Suche powietrze = sucha skóra
Ogrzewanie i niska wilgotność powietrza sprawiają, że nasza skóra traci więcej wody. A sucha, odwodniona skóra gorzej „przyjmuje” samoopalacz - kolor może być mniej równy, szybciej się ściera.

Mniej światła = mniej naturalnej tonacji
Zimą nasza skóra robi się jaśniejsza przez brak słońca, więc każde przebarwienie, smuga czy zbyt ciemny odcień są bardziej widoczne.

Jak sobie z tym radzić?
Nawilżaj skórę – codziennie! Szczególnie 2–3 dni przed zabiegiem i po. Unikaj produktów z alkoholem lub olejkami tuż przed opalaniem (mogą blokować wchłanianie).
Peelinguj delikatnie – najlepiej 24 h przed zabiegiem.
Stosuj lekki balsam codziennie po opalaniu – przedłużysz efekt nawet o kilka dni!
Wybierz jaśniejszy odcień na zimę – będzie wyglądał bardziej naturalnie w świetle dziennym.

Pro TIP od szkoleniowca z 22-letnim doświadczeniem:
„Zimą bardziej niż kiedykolwiek opalenizna zaczyna się w łazience – od codziennej pielęgnacji. Prawidłowo przygotowana skóra = piękny i równy efekt.”

Photos from TechnoTan Polska's post 05/11/2025

Płyny, ach te nasze płyny to przecież sól opalania natryskowego. To one odpowiednio je używając i nakładając dają perfekcyjną opaleniznę. Występują w kilku seriach, które mają po kilka kolorów.

Używając kilku kolorów możemy zawsze dobrać odpowiedni płyn do danej karnacji i okazji.

Płyny w danej serii można mieszać. Ciemny z jasnym = kolor pośredni. Oczywiście to w ostateczności, bo najlepiej używać oryginalnej mieszanki. Tak samo mając małą ilość płynu, najlepiej lekko wymieszać lub dolać innego koloru, tak żeby turbina mogła pobrać płyn z kubeczka.

Powinno się przechowywać je w chłodnym miejscu, nawet w lodówce. Są to kosmetyki naturalne, bez chemii, dlatego w ciepłym miejscu mogą się szybciej utlenić i po kilkunastu tygodniach zrobić zielone. Najlepiej wyjąć z lodówki na 2 godziny przed zabiegiem. Tak żeby nie były zbyt zimne podczas nakładania na naskórek.

W każdej serii Classic, Flash, BioTan, Violet, Blue mamy po kilka kolorów dla każdej karnacji. Różnią się natomiast kolorem bazy na jakiej są wyprodukowane, ilością godzin na skórze do pierwszej kąpieli, składnikami oraz zapachami. Natomiast EMINENCE to kolor błyskawiczny dla każdej karnacji.

Nakładamy zawsze jedną warstwę płynu. Druga po prostu spłynie w prysznicu. Czasami można na życzenie klienta lekko poprawić, ale staramy się nakładać jedną warstwę. Po zabiegu porządnie suszymy ciepłym powietrzem. Jeśli klientka zażyczy sobie wyrównanie śladów po bieliźnie nakładamy na te jasne miejsca także jedną warstwę. Od razu nie znikną, nie ma co na siłę nakładać więcej płynu, natomiast po kąpieli wszystko się wyrówna.

Ani turbina, ani namiot nie są tak ważne jak płyn i jego odpowiednie nałożenie oraz dopasowanie do karnacji i okazji – po prawdziwym, profesjonalnym szkoleniu. Jest najważniejszym elementem opalania natryskowego, dzięki któremu dostajemy najlepsze opinie od klientów, zachęcamy bardzo skutecznie nowych klientów do odwiedzin naszego salonu i osiągamy dodatkowe dochody.

28/10/2025

Kontakt bezpośredni na targach to to co lubimy najbardziej.

Byliśmy z ekipą TechnoTan pewnie na kilkuset imprezach targowych i zawsze atmosfera była miła. Ze stałymi klientami można porozmawiać, pokazać nowości, pośmiać się i powygłupiać.

Nowi klienci mogą zobaczyć pokazy, dotknąć opaleniznę, powąchać jak płyn się zachowuje po nałożeniu, powąchać kosmetyki, przetestować. Zobaczyć turbiny, pistolety i kabiny. Poznać pełną ofertę, którą zawsze na miejscu dopasowujemy do prowadzonego biznesu.

Wielu zainteresowanych może wziąć pistolet do ręki i wypróbować jak łatwym zabiegiem jest opalanie natryskowe. Mogą zrobić sobie zabieg próbny w sobotę, a w niedzielę odwiedzić nas z efektem końcowym po kąpieli.

Niestety pandemia troszkę popsuła imprezy targowe, ale nie poddajemy się i będziemy niedługo z wielką chęcią ponownie się pojawiać na stoisku, bo dla nas kontakt na żywo, rozmowy, porady i żarty to naprawdę fajna przygoda. Do zobaczenia wkrótce.

24/10/2025

Nigdy nie zapominaj o ustawieniach pistoletu. Testowałem ich wiele. Różniły się rozmiarem, kubeczkami, instalacją węża i siłą mgiełki. Ale każdy z nich miał dwie regulacje.

Z przodu regulacja wyrzutu mgiełki. Jak dwa dzióbki są w pionie to pistolet wytwarza poziomą mgiełkę (ja mam tak na stałe ustawione – najłatwiejsza aplikacja). Ta mgiełka jest w kształcie trójkąta, którego wierzchołek jest przy samej dyszy. Im dalej tym mgiełka jest coraz szersza. Opalając z bliska robimy dosyć wąską smugę na skórze. Jeśli zbyt daleko, szeroka mgiełka bokami omija na przykład rękę i tracimy płyn powodując overspray. Idealna odległość to około 15 cm. Ale to wszystko zależy od drugiej regulacji.

Druga jest przeważnie przy spuście. Im bardziej pokrętło przekręcimy na plus tym bardziej spust jest luźniejszy, a co za tym idzie siła mgiełki większa. Jeśli damy na minus do końca to spust się zupełnie zablokuje i nie da żadnej mgiełki. I teraz chodzi o to, że w czasie kiedy się uczymy, lepiej zrobić troszkę na minus i robić wolniejszym, jednostajnym ruchem. Jak mamy już troszkę wprawy to na plus i szybciej przesuwamy pistolet, zawsze z góry na dół. Bez ruchów bocznych, bo mgiełka jest plaska i zrobimy na skórze linię.

Robiąc zabieg musimy zapomnieć o tym, że mamy pistolet w ręce (zawsze opalamy jedną ręką). To przychodzi z doświadczeniem. Jak zmieniamy biegi w samochodzie lub włączamy migacz, też nie patrzymy na te przełączniki. Ważniejsze jest obserwować co się dzieje naokoło. I tak samo tutaj. Obserwować należy skórę. Co się na niej dzieje. Czy się nie robią kropki – zbyt wolno lub za mocny wyrzut – czy pojawia się kolor – jeśli nie to za szybko lub za mała siła sprayu.

Pistolet od czasu do czasu najlepiej włączyć, nalać ciepłej wody do kubeczka i wykonać kilka psiknięć żeby dyszę przeczyścić. Można także odkręcić cały przód, wyjąć rurkę, która od spodu wchodzi do kubeczka, zanurzyć wszystko w ciepłej wodzie. Wysuszyć i skręcić. I nabierać odwagi, opalać i opalać, a zabieg stanie się prościzną.

23/10/2025

Dłonie są przydatne, bo można przybić piątkę, zagrać w kosza lub squasha, podać pomocną dłoń, natomiast w opalaniu natryskowym to chyba najbardziej wrażliwe i trudne miejsce to opalenia. Najpierw najlepiej zabezpieczyć kremem glicerynowym palce od kostek po paznokcie. Delikatną, nie taką grubą, białą warstwą, tylko taką cienką, prawie niewidoczną. Dobrze też lekko nawilżyć przegub nadgarstka od wewnątrz ręki.

Robiąc zabieg dłonie najlepiej zrobić ciut szybszym ruchem, żeby nie były zbyt ciemne. Paznokcie jeśli są zdrowe lub pomalowane to wystarczy płyn z nich zetrzeć chusteczkę. Nakładając na palce mgiełkę, dobrze jeśli palce nie są złączone ze sobą. Najlepiej, żeby była między nimi przerwa około centymetrowa.

Nakładając spray wyjeżdżamy zawsze za paznokcie i dopiero zwalniamy spust pistoletu. Zatrzymanie grozi plamą lub białymi palcami. Natomiast wnętrze ręki najlepiej robić jak klientka odchyli dłoń do tyłu, która nie jest opalana i także wyjechać aż za przegub. Po zabiegu informuję, żeby się nie masować dłońmi po nogach, brzuchu, twarzy do pierwszej kąpieli, bo mogą nabrać brązowego koloru.

Po pierwszym prysznicu gdyby gdzieś opalenizna była zbyt mocna zawsze można peelingiem, rękawicą lub delikatnie pumeksem poprawić te miejsca. Opalenizna jest tylko w zewnętrznej warstwie naskórka, więc spokojnie można wyrównać.

Dłoń to 3 ruchy. Zewnętrza strona dłoni, bok z szeroko rozszerzonym miejscem pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym oraz drugi bok od strony łokcia tak żeby naskórek nie był pofałdowany. Wszystkie ruchy delikatną mgiełką i szybsze niż resztę ciała.

A po wskazanym terminie pierwszy prysznic, rączka rączkę myje, rączki myją ciało, najlepiej delikatnym żelem bez SLS, który nie ingeruje w naskórek (większość zwykłych żeli ma SLS dla obfitej piany - warto zerknąć w skład), nadmiary płynu znikają i naszym oczom ukazuje się efekt końcowy. #

22/10/2025

Awaria turbiny? Jest to możliwe. Pomóżmy im pracować, bo nie mają łatwo.

Turbin przez ponad 20 lat używałem pewnie około piętnastu. Różniły się parametrami, kolorami, regulacjami, wężami, siłą mgiełki, pistoletami. Ale jedno je łączyło. Każda musi oddychać, czyli wdychać i wydychać powietrze. A podczas zabiegu co wdycha? No powietrze wraz z wydychaną mgiełką. Dlatego każda z nich ma filtr, który musimy co kilka zabiegów umyć. Najlepiej ciepłą wodą. Nie przed samym zabiegiem oczywiście, bo filtr musi wyschnąć. Na koniec dnia. Nie może nasza kochana turbina nawdychać się wody.

Filtr oczywiście w jakimś stopniu chroni wnętrze turbiny, ale nieumyty, wilgotny od płynu zaczyna przepuszczać tą wilgoć. A to utrudnia pracę naszego najważniejszego urządzenia podczas opalania.

Od czasu do czasu, co kilka miesięcy - najlepiej teraz po wysokim sezonie - zalecam wręcz rozkręcenie turbiny i umycie jej w środku. Tam może być mnóstwo płynu na częściach obudowy i silniku. A płyny po jakimś czasie jednak są klejące i zasychające. Elektronikę odkładamy, resztę myjemy. Być może przed rozebraniem dobrze jest zrobić zdjęcia, żeby wszystko z powrotem dobrze złożyć. Ale tam nie ma wielu części. Raczej prościzna. A od razu słychać po tym procesie, że naszej turbince się łatwiej i ciszej pracuje.

21/10/2025

Biały brzuch lub nogi? Tak. Okazuje się, że to możliwe po zabiegu, w niektórych salonach. Dzisiaj był u mnie stały klient. Przejeżdża specjalnie z zagranicy z pracy przez Poznań, żeby wlecieć na zabieg. I opowiedział mi ciekawą historyjkę. Po zabiegu wszedł do auta, koszula się przykleiła do brzucha, po rozebraniu zobaczył cały biały brzuch i tors. Było to jakiś czas temu w renomowanym salonie.

Dlaczego tak się stało? Okazało się, że w ogóle nie został wysuszony po zabiegu. Kilka innych dziewczyn także mi opowiadało, że suszenia nie miały.

A po co suszymy klienta? To przecież jest obowiązkowy punkt programu. Ja wręcz suszę tak prawie samo długo jak trwa samo nakładanie mgiełki.

Po porządnym, ciepłym, dokładnym wysuszeniu naskórka, płyn opalający zaczyna działać. Nie jesteśmy w stanie go tak łatwo zetrzeć ani spłukać. Skóra jest już tylko delikatnie klejąca lub wręcz w ogóle. W lecie lekko czuć kosmetyk z powodu pocenia. Natomiast po wysuszeniu nie są groźne ani rzeczy, które nałożymy (najlepiej luźne, zalecam także powrót do domu bez stanika, jeśli jest obcisły), ani krople deszczu nie są takie groźne, ani spocenie się.

Nawet w domu jak nam kropka wody gdzieś spadnie i zrobi się delikatny ślad, nie robimy z tym nic, nie wycieramy. Czekamy do pierwszego prysznica, a opalenizna po nim będzie równomierna, bez żadnego śladu.

Po wysuszeniu naprawdę o wiele łatwiej zadbać klientce o efekt końcowy. I o wiele trudniej cokolwiek zepsuć. Dlatego dokładnie, kilka minut, ciepłym powietrzem suszmy i suszmy, nie tylko grzyby na bigos, czy włosy po prysznicu ale także naskórki naszych klientek po zabiegu opalania natryskowego. A zawsze będą bardziej zadowolone z naszej pracy. Biały brzuch, dajcie spokój...

17/10/2025

Nieee!! To nie zabieg opalania natryskowego, ale dosyć blisko. Nasza czekolada ROYALE jest bardzo skuteczna i naprawdę zmienia wygląd.

Jest dla ciemniejszych karnacji. Ma właściwości nawilżające, antyoksydacyjne, przeciwzapalne, przeciwstarzeniowe, odmładzające i regenerujące skórę. A to wszystko dlatego, że jest wykwintnie opracowana z certyfikowanych organicznych ekstraktów ziołowych i wzbogacona naturalną witaminą E, śliwką kakadu, zieloną herbatą i aloesem.

Nie zawiera parabenów, sztucznych zapachów, olejów mineralnych ani siarczanów.

Wszystkie składniki są pochodzenia naturalnego, organiczne, wegańskie i nietestowane na zwierzętach.

Ponadto zawiera organiczny dihydroksyaceton (DHA) z certyfikatem EcoCert, który jest odpowiedni dla wegan i pochodzi z naturalnych źródeł, takich jak buraki cukrowe lub trzcina cukrowa.

To ponadto najlepsza dostępna TECHNOlogia jaką stosujemy w TECHNOTAN. A TAN czyli opalenizna jest zawsze WOW. Zrób sobie ROYALA przed imprezą a ekipa oszaleje z zazdrości.

Photos from TechnoTan Polska's post 16/10/2025

„Trudne miejsca? Tylko jeśli nie wiesz, co robisz.”
Z mojego długiego doświadczenia wynika, że w opalaniu natryskowym najłatwiej jest... zrobić źle.
Zbyt ciemne kolana? Zacieki na kostkach? Pomarańczowe łokcie? To jedne z trudniejszych miejsc jakie opalam. Słońce oczywiście także powoduje ciemniejszy kolor. Ale ja wiem, że mogę poświęcić kilka chwil i sobie z tym idealnie poradzić.
Bo w tym zabiegu to akurat nie „wina skóry” – to brak przygotowania.
Jak zabezpieczyć newralgiczne miejsca przed zabiegiem?
Krem barierowy – glicerynowy, gęsty, bezolejowy
Nakładamy cienką warstwą na:
łokcie
kolana
kostki
dłonie (szczególnie okolice nadgarstków i między palcami)
stopy (pięty i palce)
okolice paznokci
zgięcia w łokciach i kolanach (jeśli ktoś ma suchą skórę)
Po co?
Te miejsca mają inny naskórek – grubszy, bardziej chłonny i jest zrogowaciały.
Płyn opala tam szybciej i głębiej – dlatego zabezpieczam je przed aplikacją.
Jak opalać te miejsca?
z większej odległości
jednym, lekkim ruchem
bez poprawiania i dokładania warstw
szybka, cienka mgiełka wystarczy
Rada z doświadczenia:
Zawsze lepiej dać za mało niż za dużo.
Zresztą – jak trzeba, zawsze można poprawić.
Ale cofnąć nadmiaru? Już nie bardzo.
Pamiętajcie, robiąc zewnętrzną część ręki wyjeżdżamy za paznokcie i dopiero zwalniamy spust w pistolecie (ostatnio przyszła pani z białymi palcami od połowy). Natomiast robiąc wewnętrzną część dłoni, najlepiej jak klientka schowa dłoń do tyłu, ponieważ dłoni wewnątrz nie opalamy i wtedy wyjeżdżamy za przegub nadgarstka i zwalniamy spust pistoletu. Bardzo częsty błąd to zatrzymanie pistoletu na nadgarstku. Wtedy w nawet 1 sekundę zrobimy plamę. Pistolet, który pracuje nie może stać w miejscu.
Podsumowanie:
Opalanie natryskowe to nie tylko psik i gotowe.
To umiejętność pracy ze skórą – a skóra wszędzie jest inna.
A Ty? Masz swój sposób na trudne miejsca?
Podziel się w komentarzu albo zapytaj – odpowiem!

15/10/2025

Bazgrolenie natryskowe to nie opalanie natryskowe.

Bardzo dużo salonów w ogóle nie wie jak porządnie to wykonać. Albo są słabo przeszkolone, albo nie mają ochoty się do tego zabiegu przyłożyć.

Jeżeli chcesz się zdrowo, pięknie, szybko opalić zawsze wybierz salon, który naprawdę wykonuje zabieg opalania natryskowego. Wybierz salon z polecenia, albo poczytaj opinie. Sprawdź czy Cię przed zabiegiem poinformują jak się przygotować. Czy dobierają kolor do karnacji. Zapytaj ile mają w ogóle kolorów płynu. Czy zapytają na jaką okazję potrzebujesz opalenizny.

Jak już skorzystasz z oferty danego salonu, to czy Ci wszystko wytłumaczą co dalej robić, na co zwracać uwagę i jak sobie radzić w dalszych dniach, żeby efekt utrzymał się jak najdłużej.

Opalanie natryskowe wykonane porządnie, to naprawdę bardzo fajny, przyjemny, dający pewność siebie, poprawiający humor zabieg. Po opalaniu natryskowym wykonanym profesjonalnie zawsze wyjdziesz z salonu z uśmiechem na twarzy.
I będziesz się uśmiechać przez następne kilkanaście dni.

13/10/2025

CZEKOLADOWY BRĄZ

Klasyczna opalenizna 6 godz. – Zielona baza

Olśniewający, złocistobrązowy odcień, który rozwija się przez 6-8 godzin przed zmyciem.

Paniom zawsze mówimy żeby pozostawiły dłużej na naskórku, aby uzyskały ciemniejszy odcień.

Chocolate Brown – 10%

Ta oryginalna formuła, znana od ponad 20 lat, wciąż cieszy się tak samo dużą popularnością.

Wykwintnie opracowana z certyfikowanych organicznych ekstraktów ziołowych i wzbogacona naturalną witaminą E, śliwką kakadu, zieloną herbatą i aloesem, łączy w sobie właściwości nawilżające, antyoksydacyjne, przeciwzapalne, przeciwstarzeniowe, odmładzające i regenerujące skórę.

Produkt został zaprojektowany tak, aby pozostawić go na noc, co zapewnia równomierną, nieskazitelną opaleniznę rano, a jej kolor jest podobny do koloru przed i po prysznicu.

Opinie klientów wskazują, że Czekoladowy Brąz wystarczy nałożyć w postaci jednej warstwy.

Jest bardzo popularny wśród panien młodych i gości weselnych, gdzie spójny kolor skóry jest niezwykle ważny dla wszystkich typów opalonej skóry.

Zielona baza najlepiej sprawdza się u osób o ciepłej karnacji i oliwkowej lub żółtawej karnacji.

Zielona baza może pomóc zniwelować wszelkie czerwone lub różowe tony na skórze.

Produkt nie zawiera parabenów, sztucznych zapachów, olejów mineralnych ani siarczanów.

Wszystkie składniki są pochodzenia naturalnego, organiczne, wegańskie i nietestowane na zwierzętach.

Organiczny dihydroksyaceton (DHA) z certyfikatem EcoCert, stosowany w tych produktach, jest odpowiedni dla wegan i pochodzi z naturalnych źródeł, takich jak buraki cukrowe lub trzcina cukrowa.

Czekoladowy Brąz to mój najbardziej popularny płyn, który przyleciał do mnie ponad 20 lat temu i nadal jest z wielką chęcią zamawiany przez naszych klientów. Tym kolorem chyba zrobiłem najwięcej zabiegów w historii. Jest odpowiedni najbardziej dla średniej karnacji. Rezultaty i efekt końcowy oczywiście zależą od rodzaju skóry, ale zawsze jest to efekt taki jakiego spodziewała się moja klientka.

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Gabinet Kosmetyczny w Poznan?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Piątkowska 188
Poznan
61-693