Jagielska Naturalnie
🌿 Masaż kobido 🌿 facemodeling 🌿 odmładzam twarz bez skalpela
Cześć kochani 🌿 Kurze łapki rzadko biorą się z samej skóry. Pod nimi pracuje mięsień okrężny oka, który przez cały dzień się kurczy, i skronie, w których zbiera się napięcie z całej twarzy. Skóra w tym miejscu jest cienka jak bibuła, więc każde zagięcie zostaje w niej na dłużej.
Dlatego ten masaż nie jest o smarowaniu, tylko o rozluźnieniu.
Zaczynam od skroni. Tam trzyma się napięcie, które ciągnie okolicę oka i pogłębia zmarszczkę.
Potem wzmacniam mięsień okrężny oka. Mocniejszy mięsień ma większą objętość, więc przy każdym skurczu cienka skóra nie jest zaciągana tak gęsto i nie tworzy tylu głębokich linii.
Następnie delikatnie odciągam od siebie powierzchnię, na której układają się zmarszczki. Zawsze na kremie albo serum, nigdy na sucho. Tu nie ma co ciągnąć skóry, chodzi o rozluźnienie, nie o rozciąganie.
Na koniec kilka spokojnych kółek na serum i rozgrzane dłonie przyłożone do zamkniętych oczu.
Rozluźnione napięcie i sprężysta skóra sprawiają, że zmarszczka nie zostaje w twarzy tak długo i stopniowo się spłyca. Nie z dnia na dzień i nie do zera. Ale to jedna z niewielu rzeczy, które możesz robić dla okolicy oka codziennie, sama, bez niczego z zewnątrz.
Zrób ten masaż razem ze mną.
Większość kobiet używa go na włosy, a najlepiej działa na napięcie. Skóra głowy to jedna całość z czołem i skroniami — jak przez cały dzień zaciskasz szczękę i marszczysz czoło, to wszystko zbiera się na górze. Stąd ciężkie powieki i twarz, która wieczorem wygląda opadnięta. Kilka minut dziennie to rozluźnia. Tylko masuj skórę, nie ciągnij za włosy.
Cześć kochani 🌿 Kiedy myślimy o owalu twarzy, patrzymy zwykle na policzki i żuchwę. A tymczasem sporo tego, jak trzyma się dół twarzy, zaczyna się niżej, na szyi.
Jeden z mięśni, które za to odpowiadają, to mostkowo-obojczykowo-sutkowaty. Kiedy jest napięty i twardy, potrafi ciągnąć całą dolną partię w dół.
Na filmiku pokazuję Ci, jak go znaleźć i rozluźnić. Przechyl głowę na bok, wyczuj go paluszkami, wtop się delikatnie pod spód i drobnymi ruchami staraj się go rozmiękczyć. Bez szarpania, bez pośpiechu. Kiedy troszkę zmięknie, złap go i pozwól sobie na kilka spokojnych ruchów głową na boki.
Rób to wieczorem, kiedy zdejmujesz z siebie cały dzień. Nie odejmie Ci lat. Ale szyja robi się luźniejsza, a twarz jakby lżejsza, bardziej Twoja.
Nogi na ścianie. Mój sposób na wieczory, kiedy czuję się ciężka i przebodźcowana.
Robię to sama i polecam klientkom, zwłaszcza w te dni, kiedy od rana siedzisz przy biurku, a wieczorem czujesz opuchnięte nogi i taką ogólną ociężałość w całym ciele.
Mało kto o tym mówi, ale układ limfatyczny nie ma własnej pompy. Serce ją ma, limfa nie. Porusza się dzięki ruchowi, oddechowi, pracy mięśni i grawitacji, a najlepiej działa wtedy, kiedy jesteś spokojna. Właśnie dlatego w gabinecie poświęcam tyle uwagi oddechowi. To nie jest dodatek do zabiegu, tylko jego część.
Z twarzą jest dokładnie tak samo. Zastój limfy widać rano w opuchniętych powiekach, w cięższym owalu i w cerze, która wygląda na zmęczoną, chociaż przespałaś swoje. Zaciśnięta szczęka i napięte mięśnie tylko to pogłębiają.
Te kilka minut przy ścianie nie zastąpi terapii, ale dobrze pokazuje, jak wiele potrafi zrobić coś naprawdę prostego, jeśli robisz to regularnie.
Każdy ruch po 30 sekund:
1. Wyciąganie i zginanie stóp
2. Krążenia kostkami
3. Żabka
4. Naprzemienne wyciąganie i zginanie stóp
5. Potrząsanie nogami
6. Trzy głębokie oddechy
Zapisz sobie na wieczór 🌿
Po czterdziestce skóra reaguje wolniej. Nie gorzej, po prostu potrzebuje wyraźniejszego sygnału niż sam krem z półki.
I najciekawsze jest to, że ten sygnał masz już w sobie. W mojej pracy stawiam na naturalną regenerację z tego, co Twoje. Bez botoksu, bez wypełniaczy, bez zmieniania rysów.
U mnie w gabinecie nie zaczynam od gotowej recepty. Zaczynam od rozmowy o tym, czego naprawdę potrzebuje Twoja skóra. Bo każda twarz to inna historia, nie ten sam schemat dla wszystkich.
Nie obiecuję cudów. Obiecuję uważność i szacunek do tego, jak wyglądasz.
A Ty, czego dziś najbardziej potrzebuje Twoja skóra?
Podbródek to partia, którą zwykle odpuszczamy. Kremujemy twarz, a linię żuchwy i szyję jakby po drodze.
A to tutaj skóra pierwsza pokazuje, że dzień był długi. Pod spodem są drobne mięśnie, które przez lata coraz mniej „trzymają”, do tego napięcie i zastój, który potrafi dokładać twarzy ciężkości.
Dlatego nagrałam Ci krótki masaż i jedno ćwiczenie na tę okolicę. Każdy ruch 10-15 razy, dosłownie 2 minuty dziennie.
To nie zadziała po jednym razie. Ale przy regularności skóra i mięśnie zaczynają pracować trochę inaczej. Ja robię to sama przy porannej kawie.
Spróbujesz ze mną przez tydzień?
Zaciskamy szczękę częściej, niż nam się wydaje. W stresie, przy telefonie, w nocy. I twarz to zapamiętuje.
Mięsień żuchwy potrafi napiąć się jak pięść, która przez cały dzień nie chce się rozewrzeć. Robi się z tego uczucie ciężkiej, jakby nabrzmiałej twarzy, a rysy tracą lekkość. Do tego samo napięcie spycha tkanki w dół, w stronę linii marionetek.
Na filmiku pokazuję Ci proste maćnięcie. Od kości policzkowej spokojnie w dół, wzdłuż żuchwy. Nic na siłę. To sygnał dla mięśnia, że może wreszcie odpuścić.
Rób to wieczorem, przez chwilę. Nie odejmie Ci to lat. Ale twarz robi się lżejsza, jakby ktoś zdjął z niej trochę dnia.
jagielskanaturalnie
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Kategoria
Strona Internetowa
Adres
Ul Zagłoby 8 Lok. 3
Rzeszów
35-304