Fundacja Dla Ciebie
Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Fundacja Dla Ciebie, Zaciszna 5b/61, Rzeszów.
10/09/2026
Wielkim tabu są matki i ojcowie, którzy nie lubią swoich dzieci. 🤫
Nie chodzi o chwilowe zmęczenie, złość czy myśl: „mam dzisiaj dość”. Rodzicielstwo nie pozbawia człowieka ambiwalentnych uczuć. Można kochać dziecko i jednocześnie czasami nie znosić jego zachowania.
Ale istnieje również zjawisko znacznie trudniejsze do wypowiedzenia na głos: rodzic, który przez większą część czasu nie odczuwa wobec własnego dziecka ciepła, więzi ani autentycznego zainteresowania nim jako osobą.
I o tym prawie się nie mówi.
Dlatego poruszę tę tematykę, bo wystarczająco wiele obserwacji, doświadczeń i przeżyć na jej temat już zgromadziłem.
Podzielę ją na dwa ważne nurty. Pierwszy — ze względu na ogólnospołeczne występowanie. Drugi — w ujęciu, gdy w głównej roli występuje rodzic z nasilonymi cechami narcystycznymi.
1. — RODZIC, KTÓRY NIE LUBI WŁASNEGO DZIECKA. 🔴
Społeczny obraz rodzicielstwa bardzo utrudnia przyznanie tego.
Od rodzica oczekuje się miłości, poświęcenia, dumy i bezwarunkowej więzi. Tymczasem relacja rodzic–dziecko jest relacją międzyludzką. A w relacjach międzyludzkich nie każda więź jest łatwa, bliska i wzajemnie satysfakcjonująca.
Nie każdy rodzic lubi swoje dziecko jako człowieka.
I nie zawsze wygląda to jak jawna przemoc.
Czasami wygląda jak chroniczne zniecierpliwienie.
Jak przewracanie oczami, kiedy dziecko coś mówi.
Jak ciągłe krytykowanie jego wyglądu, charakteru, sposobu mówienia, zainteresowań czy zachowania.
Jak porównywanie go z innymi dziećmi.
Jak nieprzerwane zawstydzanie.
Jak nieustanne komunikowanie: „z tobą zawsze jest problem”.
Jak niechęć do spędzania z nim czasu.
Jak traktowanie jego potrzeb jako zawracania głowy.
Jak rodzic, który jest fizycznie obecny, ale emocjonalnie reaguje na własne dziecko przede wszystkim irytacją, chłodem albo obojętnością.
Czasami dziecko jest lubiane tylko wtedy, kiedy jest wygodne.
Kiedy jest grzeczne.
Kiedy osiąga sukcesy.
Kiedy dobrze wygląda.
Kiedy nie sprawia problemów.
Kiedy spełnia oczekiwania.
A kiedy zaczyna być sobą — pojawia się dezaprobata.
Dziecko może wtedy bardzo wcześnie nauczyć się, że jego obecność sama w sobie nie jest wystarczającym powodem do życzliwości rodzica.
Musi na nią zasłużyć.
Osiągnięciem.
Posłuszeństwem.
Dobrym zachowaniem.
Dopasowaniem.
Milczeniem.
To może prowadzić do relacji, w której dziecko nie czuje się kochanym człowiekiem, tylko problemem do rozwiązania, obowiązkiem do wykonania albo projektem do poprawienia.
I jeszcze jedno.
Rodzic może być wobec własnego dziecka zwyczajnie wrogi.
Może reagować agresją na jego emocje.
Może karać je za płacz.
Może wyśmiewać lęk.
Może okazywać pogardę wobec jego słabości.
Może mieć pretensję, że dziecko „za dużo chce”, „za dużo mówi”, „przeszkadza”, „niszczy życie”, „jest podobne do ojca” albo „jest podobne do matki”.
A czasami dziecko staje się po prostu obiektem frustracji dorosłego.
Nie dlatego, że zrobiło coś szczególnie złego.
Tylko dlatego, że jest. Żyje. Oddycha.
2. — GDY RODZIC MA SILNE CECHY NARCYSTYCZNE. 🚩🚩🚩
Tutaj pojawia się jeszcze inny mechanizm.
I od razu ważne zastrzeżenie: cechy narcystyczne nie są tym samym co rozpoznanie narcystycznego zaburzenia osobowości. Nie każde trudne zachowanie rodzica oznacza narcyzm.
Ale przy nasilonych cechach narcystycznych relacja z dzieckiem może zostać podporządkowana potrzebom psychicznym rodzica.
I to widać. To zupełnie inny zestaw postaw niż w przypadku 1 nurtu.
Dziecko przestaje być postrzegane przede wszystkim jako odrębny człowiek.
Zaczyna pełnić funkcję.
Ma być wizytówką rodzica.
Powodem do dumy.
Potwierdzeniem jego wartości.
Posłusznym odbiciem jego oczekiwań.
A kiedy przestaje tę funkcję spełniać, może pojawić się dewaluacja.
Nagle to samo dziecko, które jeszcze niedawno było „najlepsze”, staje się:
„niewdzięczne”.
„zepsute”.
„rozpuszczone”.
„trudne”.
„podobne do ojca”.
„podobne do matki”.
„manipulujące”.
„niewychowane”.
„nienormalne”.
„przynoszące zawód i rozczarowanie”.
Dziecko może być idealizowane, kiedy dostarcza rodzicowi dumy.
I poniżane, kiedy przestaje to robić.
Może być chwalone przy innych ludziach, a w domu traktowane z chłodem lub pogardą.
Może być prezentowane jako „moje dziecko”, kiedy jest potrzebne do budowania wizerunku, a jednocześnie odrzucane emocjonalnie, kiedy ma własne potrzeby.
To właśnie przedmiotowość jest tutaj szczególnie istotna.
Dziecko nie musi być nielubiane cały czas.
Może być lubiane warunkowo.
Charakterystycznie warunkowo.
Pod warunkiem, że.
I tak długo, jak długo dostarcza rodzicowi tego, czego ten potrzebuje.
Często taka relacja z zaburzonym rodzicem trwa od wczesnego dzieciństwa do późnej dorosłości dziecka.
________
Najbardziej problematyczny moment przychodzi zawsze wtedy, kiedy dziecko zaczyna się usamodzielniać.
Rośnie.
Ma własne zdanie.
Własnych przyjaciół.
Własne zainteresowania.
Własne granice.
A przede wszystkim — własną relację z drugim rodzicem.
I wtedy zwykłe dziecięce zachowanie może zostać zinterpretowane przez narcystycznego rodzica jako osobista zdrada.
Dziecko chce zostać u taty dłużej?
„Tata je nastawia”.
Dziecko nie chce czegoś powiedzieć mamie?
„Ukrywa przede mną prawdę”.
Dziecko broni drugiego rodzica?
„Jest przeciwko mnie”.
Dziecko mówi, że tęskni?
„Woli tamtych”.
Dziecko nie chce uczestniczyć w konflikcie?
„Manipuluje”.
Dziecko zaczyna stawiać granice?
„Ktoś je buntuje”.
I w ten sposób dziecko może bezwzględnie zostać wciągnięte w emocjonalną wojnę dorosłych.
Jego uczucia przestają być informacją o nim samym.
Stają się informacją o rodzicu.
Jego słowa są analizowane.
Przesłuchiwane.
Interpretowane.
Sprawdzane.
Porównywane.
Dziecko wraca od drugiego rodzica i może zostać zasypane pytaniami:
Co robiłeś?
Kto tam był?
Co mówił tata?
Co mówiła mama?
A co jeszcze?
A na pewno?
A powiedział coś o mnie?
I dziecko przestaje być dzieckiem.
Staje się źródłem informacji.
Czasami posłańcem.
Czasami narzędziem nacisku.
Czasami dowodem w konflikcie.
Czasami zakładnikiem emocjonalnym.
A czasami — przeciwnikiem.
I wtedy pojawia się rzecz najbardziej brutalna:
🔴 rodzic może zacząć karać dziecko za relację z drugim rodzicem.
Za to, że tęskni.
Za to, że dobrze się bawiło.
Za to, że powiedziało coś pozytywnego.
Za to, że nie chce wybierać.
Za to, że kocha oboje.
Za to, że nie potwierdza wersji wydarzeń, której rodzic od niego oczekuje.
To już nie jest zwykła rodzicielska niechęć.
To jest sytuacja, w której dziecko zostaje pozbawione prawa do własnych uczuć, ponieważ jego uczucia zagrażają emocjonalnym potrzebom dorosłego.
I właśnie dlatego temat rodzica, który nie lubi własnego dziecka, jest tak niewygodny.
Bo łatwiej powiedzieć:
„On/ona jest trudnym dzieckiem.”
niż zadać pytanie:
„A co, jeśli problem polega na tym, że ten rodzic po prostu nie lubi własnego dziecka?”
A jeszcze trudniej powiedzieć:
„Co, jeśli rodzic nie traktuje go jak człowieka, tylko jak przedmiot własnych potrzeb?”
____________
DLACZEGO biologiczny rodzic może nie zachowywać się jak rodzic❓
Powodów może być wiele.
Bo samo spłodzenie albo urodzenie dziecka nie tworzy automatycznie więzi emocjonalnej ani dojrzałości rodzicielskiej.
Czasami za niechęcią stoi własna niedojrzałość emocjonalna. Rodzic nie potrafi regulować własnych emocji, więc dziecko staje się kimś, na kim rozładowuje frustrację.
Czasami jest to efekt własnych doświadczeń z dzieciństwa. Ktoś, kto sam dorastał bez bezpiecznej więzi, może nie mieć wewnętrznego wzorca tego, jak wygląda bliskość, akceptacja i zainteresowanie drugim człowiekiem.
Czasami dziecko jest przypomnieniem czegoś, czego rodzic w sobie nie akceptuje. Swojego wyglądu, charakteru, słabości, porażek albo cech drugiego rodzica.
Czasami rodzic nie chciał dziecka, ale został rodzicem. I zamiast uczciwie zmierzyć się z tym faktem, zaczyna traktować dziecko jak ciężar, przeszkodę albo źródło ograniczeń.
Czasami problemem jest chroniczna frustracja, uzależnienie, zaburzenia emocjonalne, depresja, przewlekły stres albo całkowite przeciążenie życiem.
Ale są też sytuacje, w których powód jest znacznie bardziej niepokojący.
Rodzic może po prostu mieć bardzo ograniczoną zdolność do empatii.
Może potrzebować dominacji, kontroli, podziwu albo podporządkowania innych ludzi. Wtedy dziecko nie jest traktowane jak autonomiczna osoba posiadająca własne potrzeby, lecz jak ktoś, kto ma spełniać określoną funkcję.
I tutaj szczególnie istotne stają się nasilone cechy narcystyczne.
Dziecko jest wartościowe, kiedy podnosi wartość rodzica.
Kiedy jest posłuszne — jest „wspaniałe”.
Kiedy odnosi sukcesy — rodzic jest z niego dumny.
Kiedy go podziwia — jest kochane.
Ale kiedy zaczyna odmawiać, stawiać granice, mieć własne zdanie albo kochać drugiego rodzica bez zgody pierwszego — może zostać zdeprecjonowane.
To, co wcześniej było powodem do dumy, nagle staje się „problemem”.
I właśnie dlatego biologiczne pokrewieństwo nie powinno być traktowane jako dowód dobrej relacji.
Można być biologiczną matką.
Można być biologicznym ojcem.
Można mieć prawa rodzicielskie.
Można nawet bardzo głośno mówić o tym, jak bardzo „kocha się swoje dziecko”.
I jednocześnie regularnie je upokarzać, odrzucać, kontrolować, wykorzystywać emocjonalnie albo traktować przedmiotowo.
Rodzicielstwo nie jest wyłącznie statusem biologicznym.
Rodzicielstwo jest sposobem traktowania drugiego człowieka, który nie jest własnością rodzica.
I być może właśnie dlatego tak trudno jest wielu ludziom przyjąć do świadomości, że zdarza się iż człowiek może być czyjąś matką albo czyimś ojcem — a jednocześnie nie być dla tego dziecka bezpiecznym rodzicem.
Szczególnie bulwersujące jest to, że w obszarze tych zjawisk funkcjonuje również system, który powinien przede wszystkim chronić dobro dziecka.
Sądy rodzinne niejednokrotnie zamiast rozwiązywać konflikt, mogą podejmować decyzje, które jeszcze mocniej wiążą dziecko z rodzicem stosującym przemoc lub utrudniają mu kontakt z rodzicem, przy którym dziecko czuje się bezpiecznie.
Również opinie OZSS od lat budzą wśród części rodziców poważne kontrowersje. Wielu z nich kwestionuje sposób przeprowadzania badań, trafność wniosków oraz to, czy sama opinia rzeczywiście służy poprawie sytuacji dziecka.
I nie są to wyłącznie abstrakcyjne dyskusje.
To konkretne historie konkretnych ludzi.
Codzienność.
Problem polega na tym, że niedoskonałość systemu i samego konstruktu społecznego może sprawiać, że matki i ojcowie zostają na lata splątani konfliktem z niezwykle problematycznym drugim rodzicem.
Z rodzicem, który nie tylko nie potrafi zbudować bezpiecznej relacji z własnym dzieckiem, ale sam staje się dla niego źródłem napięcia, lęku i emocjonalnego chaosu.
Dlatego w obszarze rodzicielstwa warto nauczyć się rozpoznawać jego różne warstwy.
Nie wystarczy zapytać:
„Czy to jest matka?”
„Czy to jest ojciec?”
„Czy ma prawa rodzicielskie?”
Trzeba również zapytać:
„Jak ten człowiek traktuje własne dziecko?”
„Czy dziecko może być przy nim sobą?”
„Czy może kochać oboje rodziców?”
„Czy jego emocje są szanowane?”
„Czy jego granice są respektowane?”
Bo biologiczne pokrewieństwo jest faktem.
Bezpieczne rodzicielstwo jest zachowaniem.
I właśnie tę różnicę warto zacząć zauważać.
Między ludźmi
_______________
07/09/2026
21/08/2026
📣 Od września ruszamy z kolejną formą terapii
w Kreatywnych Dzieciach ❗️❗️❗️
W naszym punkcie przy ul. Świętego Rocha 76 wprowadzamy terapię Snoezelen – wyjątkową metodę wspierającą rozwój dziecka poprzez łagodną i bezpieczną stymulację zmysłów. 🌈
Snoezelen pomaga m.in. w wyciszeniu i redukcji napięcia, poprawie koncentracji i uwagi, wspiera rozwój emocjonalny, buduje poczucie bezpieczeństwa oraz pozwala dziecku doświadczać bodźców w komfortowym, relaksującym otoczeniu. 💜
Cieszymy się, że możemy jeszcze bardziej poszerzać nasze możliwości terapeutyczne i wspierać dzieci
w ich indywidualnym rozwoju. 🫶
16/06/2026
🌈 REKRUTACJA TRWA!
🌈 TWORZYMY OD WRZEŚNIA NOWE GRUPY !
📍 Rzeszów
🏠 ul. Dukielska 9u/1
🏠 ul. Św. Rocha 76
Szukasz miejsca, w którym Twoje dziecko będzie otoczone troską, zrozumieniem i profesjonalnym wsparciem? 💙
Terapeutyczny Punkt Przedszkolny Kreatywne Dzieci to wyjątkowa przestrzeń stworzona z myślą
o dzieciach wymagających indywidualnego podejścia oraz specjalistycznego wsparcia rozwojowego.
Oferujemy:
✅ bezpłatny pobyt dla dzieci z orzeczeniem
o potrzebie kształcenia specjalnego
✅ małe, kameralne grupy
✅ indywidualne podejście do każdego dziecka
✅ wsparcie psychologa, neurologopedy
i terapeutów
✅ terapię integracji sensorycznej (SI)
✅ terapię ręki
✅ trening umiejętności społecznych (TUS)
✅ zajęcia rozwijające komunikację i samodzielność
✅ Wczesne Wspomaganie Rozwoju (WWR)
✅ Trening ForBrain
✅ dogoterapię, bajkoterapię oraz wiele innych atrakcyjnych zajęć
Dbamy o rozwój dzieci w atmosferze bezpieczeństwa, akceptacji i radości, wspierając ich mocne strony oraz codzienne sukcesy.
📞 534 009 792
📧 [email protected]
Zapraszamy do kontaktu oraz odwiedzenia naszych placówek!
02/06/2026
Nazywam się Ewelina 😊i jestem terapeutą Integracji Sensorycznej.
Na co dzień wspieram dzieci w pokonywaniu trudności rozwojowych, pomagając im lepiej funkcjonować w codziennym życiu, nauce oraz relacjach z rówieśnikami.
Ukończyłam studia podyplomowe z zakresu psychologii wczesnoszkolnej z terapią pedagogiczną oraz liczne kursy i szkolenia dotyczące pracy z dziećmi ze spektrum autyzmu i innymi zaburzeniami neurorozwojowymi. Obecnie rozwijam swoją wiedzę, studiując psychologię, aby jeszcze skuteczniej wspierać dzieci i ich rodziny.
Pracuję zarówno z najmłodszymi dziećmi, jak i ze starszymi podopiecznymi. Szczególnie bliska jest mi praca z dziećmi z niepełnosprawnościami oraz dziećmi w spektrum autyzmu. W swojej pracy stawiam na indywidualne podejście, budowanie poczucia bezpieczeństwa oraz tworzenie warunków sprzyjających harmonijnemu rozwojowi każdego dziecka.
Prowadzę diagnozy procesów integracji sensorycznej, które pozwalają dokładnie określić potrzeby dziecka i zaplanować odpowiednie działania terapeutyczne. Oferuję również konsultacje dla rodziców, podczas których wspólnie analizujemy trudności dziecka i szukamy najlepszych rozwiązań wspierających jego rozwój zarówno w domu, jak
i w placówce edukacyjnej.
Wierzę, że każde dziecko posiada ogromny potencjał, a odpowiednio dobrana terapia może pomóc mu rozwinąć skrzydła, zwiększyć samodzielność i pewność siebie. Moją największą satysfakcją są postępy moich podopiecznych oraz uśmiech i spokój ich rodziców.
💙 Zapraszam do kontaktu i konsultacji – razem zadbajmy o jak najlepszy rozwój Państwa dziecka.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Skontaktuj się z firmę
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Zaciszna 5b/61
Rzeszów
35-326
Ostrzeżenia
Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fundacja Dla Ciebie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.