Miamama

Miamama

Udostępnij

Będzie tu troszeczkę o tym, co piękne. Czyli przede wszystkim o pięknie narodzin, pięknie macierzyństwa i rodziny, o pięknie każdej kobiety

15/12/2025

Minęło 5 lat odkąd ktoś mi powiedział, że jestem aniołem 🤪 Nieustannie dziękuję, że mam dla kogo trzymać skrzydła w górze, chociaż wiele razy miałam ochotę sobie wyrwać wszystkie pióra, pier*** to wszystko i uciec. Ciągle znajduję siebie na nowo w tym dziwnym położniczym zamieszaniu. A jedyna stałą i pewna rzecz w tym wszystkim to to, że nadal g***o wiem o porodzie 🤣🤪🫣 po tych 5 latach może troszkę bardziej wierzę w siebie, trochę mocniej ufam swojemu doświadczeniu, ale chociaż jestem bogatsza w kolejne tysiące porodów, to nadal zdumiewa mnie i zachwyca potęga kobiecości, siła natury, możliwości medycyny i … ludzka głupota, która potrafi to wszystko co dobre, tak bardzo popsuć…

Photos from Miamama's post 13/10/2025

Uwielbiam to odczucie ulgi, kiedy po porodzie oglądając łożysko widzę, jak dużo szczęścia miał człowiek, który w macicy rozwijał sie w otoczeniu rozgałęzionych, swobodnie pływających naczyń krwionośnych 🪾
Tak jak dzisiaj radośnie urodzony Antoś, który minimalnie przejmował się błoniastym przyczepem swojej pępowiny, a dzięki temu, że nie było dużych zaburzeń jego tętna, mógł spokojnie przecisnąć się przez kanał rodny i pochwalić się po porodzie swoją pępowina, co względnie udało się uwiecznić na pamiątkę odbiciem łożyska 😍

Błoniasty przyczep pępowiny i naczynia błądzące to patologie łożyska, w której naczynia pępowiny zamiast być bezpiecznie schowane w pępowinie lub w łożysku, plątają się swobodnie w błonach płodowych lub luźno „zwisają” pomiędzy łożyskiem a pępowiną. Nie trudno się domyślić, widząc jak one wyglądają, że nie jest to, delikatnie mówiąc, najlepsze rozwiązanie dla Maluszka….
Bardzo rzadko jednak wiemy o tym wcześniej z badania USG, ponieważ często uwidocznienie takich naczyń jest bardzo trudne. Jeżeli jest to wyłapane odpowiednio wcześnie, w zależności od ich ułożenia i rozległości może być zalecone cięcie cesarskie, ale zwykle dopiero po porodzie możemy rodzicom powiedzieć, że ich Maluch miał spore szczęście 🍀

Jakie jest postępowanie w czasie porodu? Żadne specjalne, ponieważ tak jak pisałam, w czasie jego trwania nawet nie wiemy, co zobaczymy później przy łożysku 🥰
Tak więc, jak przy każdym porodzie, odpowiednia obserwacja i monitorowanie tętna dziecka w zupełności wystarcza, aby Maluch urodził się zdrowo i szczęśliwie. Jeżeli pojawiają się jakieś zaburzenia, niezależnie czym są spowodowane, zawsze wymagają dokładniejszej obserwacji lub interwencji, nawet w postaci cięcia cesarskiego. Natura jest jednak niesamowita i najczęściej pękające błony płodowe, rozwierająca się szyjka lub nasilające skurcze porodowe nie powodują żadnych zaburzeń. Naczynia są na szczęście na tyle elastyczne, że skutecznie uciekają przed przerwaniem w czasie ciąży czy podczas porodu. Zaobserwowanie tej patologii może najczęściej tylko spowodować nieprzyjemne dreszcze i szybsze bicie serca na myśl o tym, z jak smutnymi powikłaniami mogło się to wiązać…🪽

27/09/2025

Słowo „położna” po grecku to μαία (czyt. „maia”) lub μαμή (czyt. „mami”).

W Polsce nam raczej Maja kojarzy się w pierwszej kolejności z pewną pszczółką, która była jedną z bardziej znanych Influencerek naszego dzieciństwa 🐝, jednak cały czas to piękne skojarzenie 🥰
A to jeszcze mało! W mitologii greckiej Maia była to tytanda (czyli inaczej jedna z greckich bóstw) gór i nimf. Prywatnie córka Atlasa i Plejone, a także najstarsza z Plejad. Ze związku z bogiem Zeusem zrodziła syna – Hermesa. Na jej cześć Grecy nazwali jeden z miesięcy Majem 🌷 Może dlatego w tym miesiącu często jest baaaardzo dużo porodów ?

Dzisiaj, po kolejnym dniu spędzonym na Krecie na „Classical Midwifery Conference” mnie i Oli raczej bliżej do tych greckich skojarzeń. Nawet kiedy już wieczorową porą spotykamy na kolacji taką „Maję”.

Nasze myśli i doznania krążą gdzieś między zapachami różnych ziół i kwiatów pomagających łagodzić ból i zmniejszać ciśnienie krwi, naciskają na dziesiątki punktów spustowych wspierających rozwieranie się szyjki macicy, uczą się masażu kanału rodnego ułatwiającego adaptację główki dziecka, przyjmując na koniec dziwne pozycje, aby odwrócić rodzącego się malucha we właściwą stronę… a do tego wszystko we wzruszającej atmosferze wsparcia i czułości, otulającej jak meksykańskie rebozo, która wyciska co chwilę łzy wzruszenia, że siła naprawdę jest kobietą. A ja bym powiedziała nawet, że jest położną.

08/04/2025

Dla każdej kobiety w całym ciążowo-porodowym wyzwaniu różne rzeczy mogą być ciężkie. Czasem najbardziej dokucza głowa i kołowrotek myśli, czasem mdłości, czasem porodowe skurcze lub niepewność jego przebiegu, czasem pogryzione brodawki czy ciągle płaczący noworodek.
Dla Ani najgorzej jest donosić brzuch do porodu ☺️ A „rodzenie już jest fantastyczne” 🥳
I kiedy średnio co 2-3 lata zaprasza mnie do towarzyszenia w tym wydarzeniu, czuję się zawsze zafascynowana jej determinacją i siłą porodową, która sprawia, że każdy z tych porodów przebiegał pewnie, spokojnie i dynamicznie.
To był 4 poród Ani . Trochę inny - bo szybszy; trochę podobny - bo tak jak poprzednie, do wody i z ochroną krocza. Silnie, sprawnie, zadaniowo, pewnie i stanowczo. Mala Judyta wypłynęła spokojnie w ramiona Mamy. I tak jak starsi Bracia ważyła 3200 🤓 no może z małym dodatkiem.
I choć wanna trafiła się mniejsza, niż wcześniej, to jednak, od czego robi mi się znowu cieplej na sercu i budzi ogromną wdzięczność za zaufanie, nie ważne było miejsce, w którym była ta większa wanna, ale położna, która daje poczucie bezpieczeństwa ❤️
To co, widzimy się za dwa lata? 🤪

Photos from Miamama's post 24/01/2025

Upływający czas, który mija prowadzi prawie każdego dnia w to samo miejsce, pomaga się oswajać.

Daje poczucie bezpieczeństwa i przyjemne ciepło w sercu, że znowu jakieś miejsce i ludzie je tworzący, stają się bardziej Twoje. Dają szczęśliwą pewność, że nie „idziesz gdzieś”, ale „wracasz do”.

Jednocześnie buduje odpowiedzialność za to miejsce, potrzebę dawania jeszcze więcej z siebie. Potrzebę pomocy i bycia dla tych, którzy też są z tym miejscem związani.

Dwa lata temu, o 7 rano 20 stycznia 2023 r., w poczuciu bezradności, ogromnego zagubienia i strachu, zmuszona po raz kolejny do wyjścia ze swojej introwertycznej strefy komfortu, ze wsparciem od męża spakowanym do lunchboxa, przyszłam na swój pierwszy dyżur w szpitalu południowym.

Moje „do niczego się nie nadaje” i „Boże, chyba nie dam rady” w ciągu kilku minut zderzyło się z szybkim „idź do porodu na trójkę”. Złe myśli natychmiast uciekły pod wpływem porodowej oxytocyny, a dobrze i fizjologicznie zakończone 3 porody, pomimo konieczności mojego dużego zaangażowania, potwierdzały, że wcześniejsze doświadczenie jest silniejsze niż mała wiara w siebie. Uf.. coś potrafię.

I choć te dwa lata minęły tak szybko, że nie zdążyłam nawet zrobić zbyt wielu zdjęć i zamiast 1000 relacji i postów, które obiecywałam sobie, że wstawię, to jednak wiem, że nie są one potrzebne, żeby dobra łza wspomnień w oczku się zakręciła.

Moje Kochane 😽😼😺😹

Dziękuję za każdą kolejną minutkę, która nas oswaja i powoduje, że to miejsce przestało byc dla mnie jakimś lisem, „podobnym do stu tysięcy innych lisów 🦊”

Jesteście, też dla mnie, jak Anioły na NFZ. ❤️

Dziękuję za każdego małego człowieka, szczęśliwie wyłowionego i przyjętego dla Rodziców na świat, szczególnie gdy wymagał ode mnie użycia jeszcze większych położniczych mocy, utwierdzając w spokoju, że jestem we właściwym miejscu, pomagając chwilę zwątpienia w sens życia przekuwać w nadzieję, że może komuś jeszcze będę potrzebna.

20/12/2024

🥹

11/10/2024

Nie mogę Ciągle uwierzyć, że dzisiejszy dzień zadział się naprawdę, więc odbije sobie tu na pamiątkę tą piękną stopę Człowieka, którą sobie "stanął" o 3:33 nad ranem. Bo miejsce, które wybrali mu Rodzice do wejścia na świat było wyjątkowe ❤️ Maluch urodził się przepięknie w domowym zaciszu, chociaż jak na pierwszy poród swojej Mamy to tempo wybrał sobie delikatnie mówiąc zawrotne! Jestem wdzięczna że mogłam go przyjąć, podziwiać prace Rodziców i zostawić bezpiecznych po szczęśliwym porodzie w domu. ❤️

07/07/2024

Dzieci czasem wiedzą, że trzeba zdążyć się urodzić, zanim ktoś się wtrąci indukcją w ich wewnętrzny błogostan. A rodzącej Matce często wystarczy zapewnić wsparcie, spokój i poczucie bezpieczeństwa. I wtedy ani duże wielowodzie, ani znaczna cukrzyca, ani niski wzrost nie przeszkodzą w pięknym spokojnym i 100% naturalnym porodzie...
Dla tych momentów szczególnie "miło" zarywa się noce 🥰 Witaj na świecie Aleksandro, dziękuję za tak piękne pierwsze spotkanie ❤️

Photos from Miamama's post 13/06/2024

Tym razem z przeciwnej strony szpitalnych drzwi -
miało być miło, prywatnie i relaksująco, a zalała mnie fala żenady...
Zakupiłam prezent dla Męża w postaci DaySpa dla pary na jakimś superprezentowym profilu za uwaga 120zł. Co by się nie zadziało to, jak myślałam, "około 2h" miziania w postaci masażu całego ciała plus do wyboru jeden urzekających zabiegów, cenowo źle nie wychodzi.
Od wejścia ładnie, czysto, pachnąco, w gabinecie świece. Zignorowałam nawet, że pani na pytanie męża, czemu ma podpisywać, że został "wystarczająco poinformowany o wskazaniach, przeciwskazania, sposobach, zaleceniach do zabiegu" skoro nie został wcale, odpowiedziała, że "to tylko masaż no to ten, wiecie". No bo rzeczywiście, to tylko ten". Nic wielkiego.
Post ma ograniczoną przestrzeń, więc napiszę tylko, że pomazianie jakimś peelingiem enzymatycznym części ud, kawałka łydki i fragmentu pośladka, połowiczny "relaksacyjny" masaż tych samych partii (bo druga strona ciała ani na masaż ani na nic innego się nie załapała) nie przypominał w niczym tego, co zawierał opis tego luksusu, którego miało doświadczyć CAŁE moje ciało.
Do tego zatkanie porów twarzy oliwką bambino, szybki peeling kawitacyjny, jakaś ampułka i klasyczne zaproszenie na dodatkowe zabiegi. No jasne.
Niestety nie pamiętałam zakresu zabiegu, żeby czepiać się na bieżąco, ale chyba bez tego, powinniśmy dostać to, co było w opisie.
I mam dwa przemyślenia: Czy warto w takich sytuacjach kłócić się o to co nam się należy? Po zachowaniu pań po kilku naszych uwagach spodziewałabym się raczej jeszcze naplucia do oliwki, a nie zwiększenia jakości usług.
Ale tym co najbardziej mnie dotknęło, to myśli pojawiające się za każdym razem kiedy zerkałam w stronę Męża, żeby zobaczyć jak się czuje. I jak się zapewne można zorientować po zdjęciu, krążyły one daleko od niego, skupiając się w okolicy wzgórka łonowego Pani ze zdjęcia.
Czy naprawdę nie minęły te czasy, kiedy gołe cycki muszą być w każdej reklamie, nawet jeżeli nie dają oczekiwanego przekazu?? Czy neutralna tapeta w kwiaty nie dałaby lepszego efektu, czy się czepiam? 🤨 Jednak nagość w porodzie wydaje mi się piękniejsza, bardziej naturalna, bardziej oczywista i bardziej potrzebna

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Gabinet Kosmetyczny w Warsaw?
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Warsaw